Menu dzisiejsze:
1.puszka tunczyka w pomidorach
2. jabłka papierówki + 1 banan
3. fasola, 2 mielone, piers z kurczaka
4. serek wiejski + 2 pomidory
litr mleka z kawa rozpuszczalna i cukrem
Wahania 60,5- 59,5 ;))) Jest dobrze, slysze duzo pochwal :))) Mobilizuja ojj tak tak
Nadszedl ten czas, spadek spowodowany raczej stresem, ale cel prawie osiagniety, 5 z przod do niepamietnych czasow (chyba od 5 lat) jupi jupi, jupi.Wahania w granicach 60,0-59,40. Chcialabym miec rowne 59 i zakonczyc odchudzanie, stabilizacja i niech tak juz zostanie, efekt jojo oby nie dopadl mnie.
A wiec znow odnotowalam spadek wagi, juppi jest 62,40 ciesze sie strasznie :))) A sposob??? To po prostu brak czasu, mam sesje i skupiam sie na nauce a przez to nie mam czasu na myslenie o jedzeniu czegos nadprogramowego, nawet nie mam apetytu, nie oznacza to ze nic nie jem, otoz jem ale strasznie umiarkowanie, nawet nie kusza mnie lody obecne teraz wszedzie!!! a na pragnienie tylko woda niegazowana :))) Jak tam pojdzie to chyba zobacze 5 z przodu ;)))
Ale inna sprawa- cierpia na tym moje piersi ;((ale stosuje rozne kremy. U mnie jest tak ze jak chudne to najwiecej cm leci z brzucha, piersi, malutko z ud a najmniej lub w cale z łydek ktore sa moja ZMORĄ :(((
JUPIII nowy miesiac, nowa waga, jeszcze nie widzialam na wadze tyle odkad sie odchudzam, ostatnio tak jakbym poczula ze jest mnie, wskakuje na wage a tam 63,40, szczesliwa, szczesliwa, szczesliwa :))))))))))) Moze teraz juz pojdzie w dol po tak dlugim zastoju
hey!!! Nie pisalam dawno bo nie mam sie czym chwalic, nie chudne ale tez nie obzeram sie, zagladam do Was dziewczynki codziennie i podziwiam a ten moj cholerny pasek(a raczej slimaczek) w miejscu, celu zamierzonego nie osiagne ;(((
Dziewczyny musze wyrazic swoja złość, nie chudne, waga caly czas w miejscu, duzych bledow nie zauwazam- nie opycham sie tak jak kiedys slodyczami, kontroluje co jem, pije wode, herbatki a i tak w miescu. Moglaby mi ktoras pomoc??? Podrzucila jakis sprawdzony jadlospis tak na tydzien, bym sprobowala i sie przekonala, jestem zrozpaczona

