
*** zaliczyłam rowerek 11 km,
*** waga pokazała maciupeńki spadek 300 g,
*** dietka Mniej Żryj Olu na piątkę z plusem.
*** do celu nr. 1 pozostało 4.90 kg
Lecę do pracy a wieczorkiem poczytam o waszych sukcesach.

Margolcia ciągle drepcze w miejscu ale uwaga uwaga wczoraj pocwiczyłam na rowerku jestem z siebie dumna. Wiecie co mi dało mega powera? Na weekendowej imprezie poznałam Pana J., który stwierdził że jestem śliczna ale mimo wszystko grubaska! Na odchodnego powiedziałam mu, że ja schudnę ale on będzie zawsze 32 letnim popaprańcem i to się nigdy nie zmieni!
Nie chodzi o sam fakt nazwania mnie grubaską, tylko to że automatycznie zdyskwalifikował mnie przez wagę, i potraktował jako gorszego człowieka! No Dupek cholerny!
********************************************************************
Normalnie ja mu pokaże gdzie raki zimują! Taki już mam charakter, że potrzebuje silnych bodźców do działania a nie żadnego pitu pitu ;-)
Cel pierwszy: waga 89.90 kg - pozostało 5.10 kg
Aktywnośc dzisiejsza zaliczona: 10 km na rowerku a teraz uciekam do pracy!
P.S zabieram się za czystkę pamiętnikowych znajomych, mimo że mam was niewiele to nie jestem w stanie tego ogarnąć, a liczy się nie ilość a jakość :-)
Buziaki od mega silnej .Margolci. :)***
Powracam do Was jak bumerang, za to silniejsza i bogatsza o nowe postanowienia. Czas najwyższy aby się udało!
Będę silna, nie ma innej opcji :)***
Najbliższy plan: zobaczyc 89,90 kg na wadze
Dziękuje za wsparcie!!! Jesteście bezcenne!!!


Ten obrazek, to mniej wiecej ja, tyle że dopiero wczłapałam sie do wyrka - dzień cięzki o zgrozo! A do urlopu jeszcze tak daleko! Jedyny plus to fakt, że nie było czasu na jedzenie a tym bardziej na podjadanie
:-)***
********************************************************************
* kalorie dzisiejsze ok 1000
* aktywność ćwiczeniowa: opierdzielanie się;
* aktywność zawodowa: milion kroków ;-)
* news dnia: jutro nie jem pączków - niech będą nagrodą aż w końcu na wadzę zobaczę 89,99 kg ;-) hihi to tylko a w zasadzie aż 4,10 kg - dam radę, dam radę, dam radę - bo dam prawda?
* muszę wyznaczyć sobie jakies małe cele, bo inaczej wiecznie będę stała w miejscu;
* kolorowych snów;
:-)***
Witajcie Walentynkowo :-)
Właśnie wróciłam od ortodontki, sprawca mojego osłabienia i stanu podgorączkowego został ujety i zniwelowany. Okazało się, że kawałek drucika z aparatu wbijał się w dziąsło i spowodował silny stan zapalny i gorączkowy. Drucik został szybciutko usunięty - huraaaa!
Na szczęście znów czuję się pełna sił! I jutro wracam do pracy z uśmiechem i zadowoleniem!
********************************************************************
* waga dzisiejsza zmniejszyła sie o 500 g, paska jeszcze nie uaktualniam bo oficjalne ważenie w piątek;
* obiecuję nadrobić zaległości w Waszych pamietnikach - bo uwielbiam je czytać;
* życzę Wam aby Walentynki gościły w waszych związkach cały rok! a nie tylko w ten jeden dzień;

:-)***
Dobry wieczór kochani :)***

*********************************************
Czy u Was również tak leniwie jak u mnie? Snuję się dzisiaj jak cień, i najchętniej przeleżałabym tak do wiosny, która tuż, tuż...
No właśnie wiosna ach to Ty, obym tylko nie musiała sie ukryać pod bluzami w rozmiarze XXL. W tym celu dziś mam się czym pochwalić, ponieważ przeprosiłam się z rowerkiem i znowu jesteśmy dobrymi kumplami :) jak za starych dobrych czasów :)
* aktywność : rowerek, niestety tylko 10 km
;
* zjedzone kalorie 900 kcal - coś nie mam apetytu, ale zaraz będe robiła nalesniki light wiec dobiję spokojnie do 1400 i na tym poprzestanę;
* ogladałam Madagaskar z moim M. i tekst ktory wrył mi się w łeb: piosenka Moto-Moto: ...ma gruba być, ma niemieć kości, ma stale tyć i mieć krągłości hihi... - w dzisiejszych czasach ideał kobiety znacznie odbiega od ciałka Glorii;

*** pozdrawiam ciepluteńko!***

********************************************************************
Rennie zachwalała ciasteczka owsiano-cynamonowe, wiec i ja się wziełam za ich pieczenie. Niestety jabłuszek i sliwek nie miałam, ale zamiast tego dodałam suszone owoce: żurawinkę, morwę, rodzynki i jagody goji;
Ale wyszły dośc gorzkie, z uwagi na brak cukru, następnym razem muszę choć kapkę miodu dodać :)

*Miłego weekendu !
* zaraz idę na długi spacer bo za oknem bardzo słonecznie :)
***:)***
Przeglądałam zdjęcia jakie się zachowały na dysku, najświeższe jakie znalazłam;
* Sylwester 2011/2012

* Zasadzcie mi małego kopa w du*** palka abym się ogarnęła!
*Spodnie pękły, w kroku (wczoraj) ;-( (te same co na zdjęciu) ;-(***
* Źle, oj ... im człowiek starszy tym bardziej czuje się zdziadziały!
Emergency please!
********************************************************************
Bleeee ;-(
Oj jutra biorę sie w garść!!!

Dzień dobry wszystkim!
********************************************************************
Chociaż jak dla mnie dzień zaczął się kiepsko, już miałam wejść na wagę (bo dziś piątek!), by się pochwalić choć malutkim spadkiem a tu moja Frania (waga) - zakończyła swój zywot !
Mam nadzieje, że to nic poważniejszego! Po pracy kupię baterie i zobaczymy czy coś zdziałam :P
Jest tak zimno, że wypijam hektolitry herbat, wszystkie lubię oprócz czarnej - może Wy mi coś polecicie?
Wracam do pracy, bo ileż można się obijać ;-)? hihi
Miłego dnia :)***