a pogoda się popsuła, jesienna z deszczem i wiatrem.Miałam wyjechać na cały dzień do Międzyrzecza ale spalam długo i jakiś brak energii mnie chyba dopadł.
W piątek z dietą było słabo, w sobotę znacznie lepiej.Porcje ruchu za to zaliczone....spacery z Sisi.Mój pies boi się dużych, halasujących samochodow i kuriera który przyjechał z paczką.
Trochę mało ma kontaktów z ludźmi to prawda ale mieszkamy na odludziu.....gdzie mogę zabieram ze sobą , nie jest to proste.Cieszę si e, że Sisi mało szczeka, jest bardzo pogodna i wesoła.....wygląd jest mylący.
Wczoraj byłam w kinie na Listach do M.
Wycieczka autokarem ze wsi....bilety z funduszu sołeckiego więc jadący płacili tylko po 10zł, za przejazd autokarem.Chętnych było chyba na dwa autokary, jak nigdy....w tym roku to nasz drugi wyjazd bo w lutym byliśmy na Och, Karol.....pamiętam by zapełnić autokar nieźle musiałyśmy się nadzwonić i najeździć po gospodarstwach....bilety były tylko po 13zł.Na film jechaliśmy do Poznania, nie wiem dlaczego ale taka była wola mieszkańców.Jak kiedyś pisałam, w Środzie jest kino po remoncie na przyzwoitym poziomie.Podobno zostały jeszcze pieniądze by zabrać do kina dzieci z sołectwa.
Jak wiem w okolicy, we wsiach realizuje się różne inicjatywy ale nie zawsze to wychodzi , u nas zawsze jest ok.przez te lata jest grupa osób która korzysta, odpowiada na apele, wręcz czeka na coś nowego.
12stego grudnia spotkanie wigilijne z gotowaniem.Tym razem nie w szkole tylko agroturystyce, będzie na pewno przyjemniej.
Nadal kompletuję prezenciki na gwiazdkę ale muszę się pochwalić, że mam już sporo.Ostatnio..to dla panów nabyłam płyty z muzyką z ulubionego serialu Przepis na życie i zamawiam płyty z Listy do M....płyty do samochodów....dla facetów trudno coś kupić.
Z Avonu dostałam zestawy zimowe w fajnych / podróżnych/ kosmetyczkach to dla pań opiekunek....dla dziewczynki z drugiej klasy kupiłam pamiętnik i zegarek żelowy.... mam już coś dla synowej, dla Ady, dla mamy Sylwii..moje zakupy muszą być w miarę tanie bo potrzebuję ich dużo.
Mój mąż postanowił kupić wszystkim bombki w kartonikach i kwiaty...gwiazdy betlejemskie oczywiście.
A ja przy okazji też zrobiłam sobie prezent...kolczyki sowy...może będzie zdjęcie.
Dwa słowa o filmie Listy do M....mówią , że film obejrzało już miliony. pewnie WY też.
Myślałam , że idę na komedię...a miałam łzy w oczach.....niby film nie jest smutny, na pewno nie jest, jest wzruszający.Prosta fabuła, film dla wszystkich, niby zwyczajny, bez zadęcia i patosu....bardzo przyjemnie się ogląda, Fajna muzyka...kasowy.....Sala bardzo duża w Kinepolis była pełna a to o czymś świadczy.
Dobrej niedzieli.
