I jak Wam idzie dziewczyny? Ja coraz bardziej nastawiam się psychicznie na ciężką walkę, która przede mną. Zakupy żywnościowe zrobione, przyrządy do ćwiczenia w domu zamówione, układam sobie realny plan i od jutra ruszam do ataku :)
Dodaj komentarz
Początki zawsze są trudne, ale bez nich nie da się ruszyć z miejsca. Właśnie z tym zamierzeniem przystępuję do walki z moimi zbędnymi kilogramami. Na poważnie i konkretnie od poniedziałku ale już weekend jest etapem przygotowania, fizycznego i psychicznego :)
Dodaj komentarz