Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

miła, uśmiechnięta, zadowolona z życia....

Słowa kluczowe

Informacje o pamiętniku:

Odwiedzin: 33799
Komentarzy: 2617
Założony: 12 października 2011
Ostatni wpis: 23 maja 2012

Flora1989

kobieta, 22 lat, Gliwice

173 cm, 64.70 kg więcej o mnie


Twój asystent
Świetnie Ci idzie!
Schudłaś 0.2kg
Postanowienie wakacyjne: dobijamy do letniej 60-tki ^^ :)

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Dzień 224- good day :)

23 maja 2012 , Komentarze (11)

Dzisiejszy dzień minął bardzo, ale to bardzo miło ;). 

Na uczelni byłam dosłownie 20 minut haha ^^. Ukochany dr Maciej :D. Doszłyśmy do wniosku, że za to, że tak idzie nam na rękę na tym ostatnim semestrze chcemy mu upiec ciasto - tzn. ciasto Ewa a ja nowe muffinki z truskawkami ;). Ucieszy się ...

Po powrocie do Gliwic poczekałam na mojego Misia na dworcu i poszliśmy do Forum ;). Nie mogłam obojętnie przejść obok Grycana- kupiłam sobie dwie gałki -> sorbet gruszkowy i sorbet z czarnej porzeczki ^^ mniam !. Dodatkowo wygrałam na loterii jedną gałkę loda ! Już nie pamiętam kiedy coś wygrałam- przy następnej wizycie zaoszczędzę 2,50 ! ^^ .

W domu też były lody ale ciiii ^^

Basen zaliczony na "+". 650 m za mną ha ^^.

Będę niedobra i pochwalę się moim ostatnim nabytkiem :p

Dodaj komentarz

Dzień 223- dobre wiadomości ;)

22 maja 2012 , Komentarze (18)

Nigdy bym nie przypuszczała, że w jeden dzień mogę mieć tyle dobrych wiadomości :)

1. Została mi zaliczona praca licencjacka, tak więc mogę drukować i tylko czekać na datę obrony ^^ . Kompletnie nie mogłam w to uwierzyć- to jak bajka hahah. Cieszyłam się jak dziecko a promotor aż się śmiał ;) ( i tak go nie lubię ;p).

2. Jak dobrze pójdzie to polecę wraz z mamą i kuzynką do Taty na tydzień wakacji ;). Jest w planach dużo zwiedzania więc już się cieszę. Wszystko jednak zależy od cen biletów- jak na razie są dość drogie- czekamy na jakąś obniżkę :)

3. Wprawdzie nie wspominałam o tym wcześniej, ale na sobotniej posiadówce na działce siostra mojego Bartka, jej chłopak a nawet jego ojciec wygadali się, że jego rodzice kupili mu mieszkanie i chcą abyśmy razem się wprowadzili tam po wakacjach. Byłam kompletnie w szoku i nie wiedziałam co mam powiedzieć- zrobiło mi się bardzo miło i ciepło na sercu ^^. Od jakiegoś czasu powtarzał mi, że będzie miał dla mnie po wakacjach niespodziankę- wydało się- jednak ON cały czas kryje się z tym. Jestem bardzo ciekawa co z tego wyjdzie :).

Roweru dzisiaj nie było. Taki ukrop był, że padałam jak mucha chodząc a co dopiero jeżdżąc. Poza tym coś mi brzuch dokucza- te tabletki są tandetne i czuję się po nich kiepsko- bardzo kiepsko. Mam zamiar jechać rowerem w pt na działkę na opalanie do Misia- co z tego będzie?! zobaczymy w pt. :)

Jutro basen ! ;)

Ćwiczonka zaliczone :)- Hania szczęśliwa :)

ps. dzięki za miłe słowa do ostatnich zdjęć :)

Dodaj komentarz

Dzień 222- idealny dzień ^^

21 maja 2012 , Komentarze (13)

Kolejny tydzień walki z kg rozpoczęty :). Nie przeszło mi tak do końca po wczoraj no ale muszę osiągnąć swój cel choćby nie wiem co ^^.

Dzisiejszy dzień cudo- i niech nikt mi nie mówi, że nie lubi poniedziałków ^^. Wiele pozytywnych rzeczy zrobiłam. Moje rybki znowu zaznały pięknej czystej wody- doszłam do wniosku, że jednak bardzo brakuje glonojada- z nim jakoś czyściej było :). W całej pracy pomógł mi mój Ukochany ^^- tak więc wiadomo co było - kolejne kg w dół .

Zumba zumba !- dałam z siebie 200%. Na maraton się zapisała 9 czerwca jest !!. Będzie odlot. Najlepsze jest to, że Ania poinformowała nas, że od poniedziałku będzie samba! :D. Jakoś siebie w tym nie widzę- jestem sztywna jak kołek jeśli chodzi o moje bioderka- bywało gorzej, nie ma rewelki chociaż się staram ^^.

Promyk nadziei rozbudził się dziś we mnie- jutro mam seminaria !. Jest szansa, że mi to zaliczy- jeszcze za wcześnie na radość, ale może nie będę musiała jechać do Krakowa- co idzie mi na rękę i to bardzo oczywiście. Wprawdzie będę czekała ponad godzinę na niego, no ale trudno- trzeba się poświęcić.

Jutro w planach rower z mamą- ciekawe co z tego wyjdzie :)

Oto Wasza Hania na grillu (góra) i z Wet Fingers ! :) -> ps. tego kolesia w czarnym nie znam haha wprosił się na fotkę ^^- przygarnęłam owieczkę :p

Dodaj komentarz

Dzień 220, 221- sobotnio-niedzielne perpetie :)

21 maja 2012 , Komentarze (13)

Uff- nie wiem od czego zacząć ;)

... a więc - waga niestety poszła w górę- no cóż... nie spodziewałam się, aż takiego skoku no ale mówi się trudno. Mam ochotę rzucić tym wszystkim w cholerę ^^. Zaczyna mnie dobijać fakt, że co chwile mam wyrzuty sumienia- tak się nie da żyć- walczę z tym, ale kiepsko mi idzie ^^.


Wczorajsze Bankomaliowe imprezowanie było świetnie. Wiadomo na początku dość sztywno ale jakoś dało radę. Wcześniejszy grill również wypalił -> pierś z kurczaka + 3 kromeczki chlebka z grilla + dwa małe grillowane oscypki ^^.  Na samej imprezie wpadły dwa kawałki pizzy i drinki bezalkoholowe + woda mineralna :]- dupy nie urywa. Na szczęście Wet Fingers dał radę więc były tańce i hulańce  -> wszystkie fotki wrzucę przy większej ilości czasu, póki co nie umiem zbytnio się ogarnąć :).

Niedzielny poranek tragiczny. Wprawdzie nie piłam alkoholu, ale byłam kompletnie nie wyspana i do dupy. Obiad był u cioci - jakieś mięsko, roladka, młode ziemniaczki ( sztuk 2 ^^), młoda kapustka i jakaś sałatka - ogólnie- PYCHA ^^. Dawno nie jadłam tak dobrego obiadu....deser- lody i ciasto ! aaaa oooo zgrozo ;/. 

Deser był moim ostatnim dzisiejszym posiłkiem - na działce wpadły tylko dwa drinki więc nie ma tragedii ;)

RASUMUJĄC- W WEEKEND DIETA POSZŁA SIĘ JE#%!$Ć - A HANI JEST SMUTNO I NIE CHCE SIĘ NIC :(- jak tak dalej pójdzie to już w ogóle nic nie schudnę- MAM DOŚĆ !


ps. jutro (dziś) ZUMBA ! 

Dodaj komentarz

Dzień 219- spalanie kcal !

18 maja 2012 , Komentarze (17)

Wczoraj trochę zaszalałam i przyznam się bez bicia :(. Po przyjeździe z lotniska poszłam oczywiście do cioci- tam na kolacyjkę były malutkie krokieciki z kapustką i grzybami ;) zjadłam chyba 4 takie malutkie i do tego barszczyk. W sumie wszystko byłoby OK - gdybye nie te ciasta- domowa roladka z truskawkami i mini muffinki z syropem klonowym ^^. Po dwa kawałki każdego i do tego winko ! aaaaaaaaa grzech nie to wybaczenia w sumie :(.

Jednakże nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem- zjadłam! no trudno ;) zdarza się nawet najlepszym. Oczywiście tortillę jadł już tylko mój Misio ^^.

Zbędne kcal zostały spalone ;) 3 x były sporty w duecie więc jest pozytywnie . Nie ma co sobie żałować, póki człowiek młody to trzeba jechać z tym koksem ile wlezie :).


Na 17:00 kolejna część spalania - ZUMBA !. Oj mam zamiar dać z siebie dużo dużo dużo więcej niż normalnie- w końcu mam motywację :)

Dzisiaj myślę, że jeśli chodzi o jedzenie jest O.K.- w prawdzie na obiadek były znowu te krokieciki ale tylko 3 ;p i do tego sałatka :).

Jutro BANKOMALIA ! :)

Chcę być piękna, chcę być szczupła ! :) - jutro ważenie- trzeba stanąć prawdzie w oczy ! Będę twarda :)

Pogoda za oknem w końcu nastraja do życia :)

Dodaj komentarz

Dzień 218- zapowiada się ciekawie ;)

17 maja 2012 , Komentarze (17)

Piszę już teraz, ponieważ wieczorem nie będę miała kiedy :).

Papier zaniesiony do tłumaczenia, zdjęcia do dyplomu zrobione :). Nie wyszłam na nich jakoś ekstra no ale jakieś musiałam wybrać.

Odpisał mi dzisiaj mój promotor - wow !. Zaakceptował mi wstęp - święto jak nic. Niestety zmienił miejsce spotkania 25-go maja i jestem w czarnej dupie bo kompletnie nie wiem jak mam się tam dostać. Tu -> prośba do dziewczyn z Krakowa- ul. Łojasiewicza Kampus UJ - jak się dostać z dworca głónego?!. Pomocy !! :)

Za niecałe 2 h jadę po babcię na Pyrzowice. Mama zrobiła mi ogromną przyjemność i pojechała na imprezę integracyjną z pracy- wiadomo czym to grozi . Mój Misio przychodzi do mnie na noc- mam zamiar przyszykować na kolację Tortillę- dbam o Niego i o siebie, więc ja zjem jedną a jemu zrobić trzy !. Niech je- bo marnie wygląda :p.

Oj będzie miła i cudowna noc- poranek pewnie też :). Już nie mogę się doczekać.

Dzięki za miłe słowa odnośnie moich ostatnich zdjęć ^^- nie uważam się za super laskę, ale wiecznie nie będę się ukrywała pod luźnymi ciuchami ;]

ps. jakby któraś z Was natknęła się na jakiś artykuł odnoście zakwaterowania na Euro 2012 to będę wdzięczna za info ^^. Już przeszperałam internet w te i wewte, i dupa blada- tylko się wkurzam :( wrrr.....

Dodaj komentarz

Dzień 217 - ?!

16 maja 2012 , Komentarze (15)

Zbytnio nie wiem co napisać ;p. Dzisiaj nic ciekawego się nie działo- jedynie moje półgodzinne stanie w kolejce na poczcie można zaliczyć do rewelacji dnia dzisiejszego ^^.

Na basenie byłam- ochrzciłam moje sexy okularki. O niego lepiej się w nich pływa moją żabcią niż bez nich. 14 x 50 m za mną 

Jedyną konstruktywną rzeczą jaką dzisiaj zrobiłam to wypociny w ostatnim (dodatkowym) podrozdziale pracy licencjackiej oraz opracowanie ostatniego pytania do obrony, które mi przydzielono ^^. Więc w sumie dzień nie był stracony.

Wrzucam zdjęcie siebie w moich nowych nabytkach :

Jutro czas zrobić kolejny krok- wizyta u fotografa na zdjęcia dyplomowe haha. Nie wiem po co idę je robić jak nie wiem czy w ogóle mnie dopuszczą do obrony lol 

Dodaj komentarz

Dzień 216- :)

15 maja 2012 , Komentarze (17)

Zaliczenie z etyki na 5 ! :)- to było oczywiste :)- każda z nas puściła wodze fantazji i poszło rewelacyjnie, normalnie profeska ! :D.

Po uczelni poszłam z Misiem do Forum. Szukałam dla mamy prezentu na Dzień Matki, który zbliża się nieuchronnie- niestety z moją zawartością na koncie było trudno. Weszłam jednak do Matrasa i o!. Nowe książki kryminalne w przestępnej i dostępnej dla mnie cenie, więc kupiłam. Dałam już dzisiaj ! zawsze tak mam haha nie umiem jakoś czekać na właściwy dzień ! ;p. Była zadowolona i to najważniejsze- dedykacja : " Dla najwspanialszej mamy na świecie" :).

Popołudniu pojechałam z mamą do Areny na shopping. Jednak kupiłam sobie te spodnie na które czatowałam. Kupiłam rozmiar 40 !! ha ^^ normalnie tak się cieszę, że nawet nie umiem tego opisać :).

Jutro basen aktualny, ale zumba stoi pod znakiem zapytania. Niestety Miś ma jednak uczelnie i basenik będzie o 18:30- chyba bez sensu gonić się na zumbę na 20:40?!. Mam nadzieję, że będą zajęcia w piątek to się wybiorę....

Rano mam zamiar zacząć pisać ten ostatni podrozdział w pracy. Muszę to zrobić, inaczej sobie tego nie wybaczę :). Jak się zawezmę to to zrobię ! :)

Nuta na dziś:

Guard Star Muffin- Anioły  - niech nasza vitalijka spoczywa w pokoju [*] :(

ps. Wiecie, że jestem najszczęśliwszą kobietą na całym świecie?! :)

Dodaj komentarz

Dzień 215- więcej takich dni ^^

14 maja 2012 , Komentarze (15)

Głodna chodziłam do 11- ze względu na te cholerne badanie prób błędnikowych. Oczywiście bez komplikacji się nie obeszło. Okazało się, że powinnam mieć przy sobie wypisane od lekarza stan uszu - ?! - szkoda, że nie powiedziano mi tego przez telefon. Trzeba było oczywiście dodatkowo zapłacić za sprawdzenie uszek moich kochanych u laryngologa na miejscu co kosztowało 45 zł :]- no comments. Nikomu nie życzę tego badania- jest tak cholernie nieprzyjemne, że szok- siedziałam 40 minut w gabinecie i myślałam, że umrę ....- ogólnie 205 zł poszło w piiiiizdu ;)

Reszta dnia upłynęła na lenistwie. Niestety nie czułam się po tym wszystkim zbyt dobrze- ból uszu, głowy. Zumby dzisiaj nie było, gdyż miałam zakaz od lekarza. Odrobię sobie w środę ^^. 


Przyjechał do mnie mój Miś i było milutko ah - bardzo . Uwielbiam ten stan, kiedy tak naprawdę mocno się za mną stęskni.

Niedawno otwieram skrzynkę mailową i co widzę?- informację, że moje spodenki zostały wysłane ! aaaaa odlot. W czwartek z pewnością już będą .

Spędziłam trochę czasu na poszukiwanie info do mojego ostatnie podrozdziału do pracy. Mam takie szczęście, że mój również mi pomógł- zawsze mogę na niego liczyć :).

Jutro prezentacja na zaliczenie ćwiczeń z etyki życia gospodarczego. Razem ze swoją grupą prezentujemy Kodeks Etyczny Hotelarza. 

Plany na najbliższe dni:

wtorek- zakupy w Arenie

środa- basen z misiem, zumba

czwartek- pyrzowice + nocka z misiem -> aj będzie się działo ( sport to sport, nie ważne w jakiej formie)

Dodaj komentarz

Dzień 214- senna niedziela

13 maja 2012 , Komentarze (8)

Kiepsko chyba działają na mnie te tabletki- wszystko skutki uboczne zauważane są na mojej osobie ^^. Wiedziałam, że mam szczęście- ah no jak zawsze :).

Chodzę jakaś niedorobiona dzisiaj i to dosłownie. Od samego rana ziewam, zamykam oczy- nawet w kościele prawie spałam na kazaniu - u mnie to w sumie na porządku dziennym. Cieszę się, że mam wspaniałe koleżanki, które poinformowały mnie sms, że wcześniej zaczynamy zajęcia- inaczej miałabym godzinne spóźnienie oł yeah ^^.

Ostatni wykład- w tym miesiącu już nie mam zajęć na zaocznych ^^ co mnie oczywiście cieszy niezmiernie. Natomiast 3 czerwca jest pierwsza "0"- niestety opisowe- za cholerę się kolesia nie dało przebłagać- no cóż... za tydzień zacznę się uczyć- wystarczy.

Teraz priorytetem jest dla  mnie zakończenie pisania pracy i wycieczka z nią do Krakowa- plus taki, że na Grodzkiej jest sklep ze szkłem- ponieważ jestem kolekcjonerką szklanych zwierzaków to będę miała okazję na kolejny zakup ^^.

Po uczelni wybrałam się razem z mamą do Plejady do Bytomia na mały rekonesans. Poprzymierzałyśmy kilka fajnych ciuchów- teraz jedynie czekamy na jakiś przypływ gotówki by to sfinalizować :)

Myślałam, że to wszystko pozwoli mi zapomnieć o tym całym zamieszaniu z pisaniem pracy- jednak nie pomogło- cały czas kotłuje się we mnie złość i niechęć. Muszę jednak z tym powalczyć i pokazać mu, że stać mnie na napisanie dobrej pracy :). Bo kto jak nie ja?!


Jutro badania błędnikowe w Katowicach- boję się, bo kompletnie nie wiem jak to będzie wyglądało :(. Muszę być na czczo bleh :(- jestem zaprogramowana tak, że ledwo wstanę to idę do kuchni robić jedzenie- więc już w ogóle jutro będzie ciężko- śniadanie na wynos.

Motylek zrobiony, brzuszki w kolejce :)

ps. zła jestem, że Lemon wygrał Must Be The Music :p :]

Dodaj komentarz