Ostatnio dodane zdjęcia

Ulubione

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Wraz z nowym rokiem przyszły i nowe postanowienia:) Choć odchudzanie to postanowienia z kilku miesięcy wcześniej:) Ale jakoś nie wyszło:) Dla mojej psychicznej równowagi nie nazywam tego dietą a po prostu zdrowszym odżywianiem:) Nie wiem czy uda mi się spaść do wymarzonych 60 kg, bo jednak moja budowa ciała i dość atletyczna sylwetka powoduje, że czasami pewna waga jest dla niektórych nieosiągalna, ale jak będę dążyć do tego celu to na pewno zachaczę o 65 kg a wtedy to również będzie sukces:) Choć najważniejsze to strata centymetrów:) Na wadze może zostać więcej, ważne żeby w pasie zostało mniej:)

Archiwum

Dudu1986

kobieta, 26 lat, Kraków

167 cm, 87.00 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

MISJA BIKINI! - DZIEŃ 19

1 marca 2012 , Komentarze (9)

Śniadanie: granola z mlekiem = 200kcal

II śniadanie:
kisiel "Pomarańczowe Frugo" = 108kcal

Obiad: placki ziemniaczane = 500kcal

Podwieczorek: kawa czarna = 10kcal

Kolacja: surówka z czerwonej kapusty z rodzynkami = 187kcal

SUMA:  1050 kcal

AKTYWNOŚĆ: brak

WZLOTY DNIA: brak

UPADKI DNIA: placki ziemniaczane

CIEKAWOSTKI:
Ostatnio mam takie dość zniechęcające mnie dni, nawet nie do samej misji co do tego, iż brakuje mi na wszystko czasu w tym i na aktywność, ale od poniedziałku kupuję karnet do klubu i to mnie będzie mobilizować do codziennego chodzenia:)
Dziś dostałam od mojej przyjaciółki juulii taki fajny makaron, który przywiozła z wyjazdu do Rzymu, o którym pisze na swojej Vitalijce:) Jest świetny i takiego jeszcze w Polsce nie widziałam, więc wykorzystam go na jakąś specjalną okazję, może na zakończenie MISJI BIKINI:) więc nieprędko:P
Ostatnio zamieściłam wpis "chwalący walory" masła orzechowego jako spalacza tłuszczu:) Może źle się trochę wyraziłam, ale mniej więcej chodzi o jego zdrowotne właściwości poprzez zdrowe tłuszcze, które zawiera. Krótki opis jego właściwości, nie chcę Was zanudzać, więc można samemu sobie w necie poszukać.

"Bogate w zdrowe tłuszcze, które pomagają pozbyć się tłuszczu z brzucha, powinno regularnie pojawiać się w diecie- jednak w umiarkowanych ilościach.

Badania wykazują, że dieta bogata w mono-nienasycone kwasy tłuszczowe (w które obfitują między innymi właśnie masło orzechowe i orzechy) może skutecznie zapobiegać gromadzeniu się tłuszczu w okolicach talii, a także pośrednio przyspieszyć jego spalanie, a co za tym idzie- utratę zbędnych kilogramów."

Oczywiście jest ono bardzo kaloryczne, bo w tym maśle z Lidla w 100g jest aż 608 kalorii, dlatego trzeba go jeść w rozsądnych ilościach np smarując kromkę łyżeczką masła:) 

P.S. Dziś miałam straszną ochotę na placki ziemniaczane stąd ich obecność w menu, ale następnym razem zjem je dopiero za kilka tygodni, bo są pyszne, ale tuczące...:) Nie ma co kusić losu:)




Dodaj komentarz

MISJA BIKINI! - DZIEŃ 17

28 lutego 2012 , Komentarze (3)

Śniadanie: owsianka = 261kcal

II śniadanie: kakao = 179kcal


Obiad: surówka z kapusty pekińskiej i czosnku i zupa warzywna = 189kcal

Podwieczorek: kisiel wiśniowy z granatem = 110kcal

Kolacja: fasolka szparagowa z bułką tartą = 169kcal

SUMA:  908 kcal

AKTYWNOŚĆ: 1h lodowisko

WZLOTY DNIA: powrót do misji:)

UPADKI DNIA: brak

CIEKAWOSTKI:
W weekend znowu miałam wyjazd, więc trochę misja bikini została złamana, ale dzisiaj wracam ze zdwojoną siłą i walczę dalej:) Wczoraj również trochę odpuściłam, ponieważ spuścili ze mnie 450ml krwi, więc musiałam uzupełnić braki posiłkiem regeneracyjnym itp.:) Misja misją, ale w takich dniach nie ryzykuję omdleniem i odżywiam się normalnie w sensie jem więcej kalorii niż 1000:) Ale następny taki dzień najwcześniej za 3 miesiące, więc nie ma się co martwić:)
Dzisiaj poszłam na lodowisko, pierwszy raz chyba od 10 lat:) Trochę złe były warunki, bo było to lodowisko odkryte a pogoda w Krakowie dziś nie do pozazdroszczenia, ale generalnie wiem już "czym to się je" i następnym razem poradzę sobie na łyżwach i się nie pozabijam:) Mimo iż jeżdżę na rolkach, to się obawiałam tych łyżew, ale chyba niepotrzebnie bo to podobna technika jest:)
Wczoraj w ramach sezonowych zakupów w Lidlu kupiłam sobie masło orzechowe:) Jest ono teraz w ramach tygodnia amerykańskiego a wyczytałam na Waszych blogach, że jest ono bardzo zdrowe i wspomaga spalanie tłuszczyku, oczywiście w umiarkowanych ilościach:) Kupiłam 2 dostępne wersję czyli z kawałkami orzeszków tzw. crunchy i bez - smooth. Podobno są pyszne, więc polecam. Cena 7,99zł:)


Dodaj komentarz

MISJA BIKINI! - DZIEŃ 16

23 lutego 2012 , Komentarze (4)

Śniadanie: płatki z mlekiem = 214kcal

II śniadanie: brak

Obiad: makaron z białym serem = 269kcal

Podwieczorek: gorąca czekolada = 200kcal

Kolacja: surówka z jabłka i marchewki + parówka= 237kcal

SUMA:  920 kcal

AKTYWNOŚĆ: spacerek:)

WZLOTY DNIA: brak

UPADKI DNIA: gorąca czekolada w ramach podwieczorku

CIEKAWOSTKI:
Dzisiaj mi się trochę pospało:) Muszę zacząć się odzwyczajać od takiego leniuchowania, bo potem jak przyjdzie mi wstawać o 6 rano to będzie ciężko:) Z racji późnego śniadania opuściłam II śniadanie, bo spieszyłam się już na spotkanie z koleżanką z uczelni, z którą dawno się nie widziałam, a ponieważ dziś Kraków został opanowany przez straszny wiatr, zostałyśmy w Galerii Krakowskiej i "musiałam" znaleźć się w Mount Blanc - pijalni czekolady z belgijskimi czekoladkami:) Na szczęście nie ciągnęło mnie zbytnio do nich, skusiłam się tylko na taką w płynie gorącą czekoladę i powiem tylko tyle, że za taką cenę...i renomę spodziewałam się czegoś lepszego:) Czekoladę o konsystencji kakao mogę sobie zrobić sama:) Wcale nie było szału a niby "taka ekskluzywna" pijalnia.... więcej na pewnie tam nie zajrzę:) I może to nawet lepiej:) A jutro w końcu się wybiorę na łyżwy, na które planuję już iść od tamtego roku, a zawsze coś innego wypada:) Jak się nie poobijam to wpadnę jutro na Vitalie:)
Dodaj komentarz

MISJA BIKINI! - DZIEŃ 15

22 lutego 2012 , Komentarze (2)

Śniadanie: płatki z mlekiem = 214kcal

II śniadanie: galaretka z połówką brzoskwinki = 108kcal

Obiad: makaron z warzywami = 297kcal

Podwieczorek: kisiel z czarnego owocu:) = 110kcal

Kolacja: surówka z jabłka i marchewki / kanapka z rybą= 350kcal

SUMA:  1079 kcal

AKTYWNOŚĆ: brak

WZLOTY DNIA: brak

UPADKI DNIA: brak aktywności

CIEKAWOSTKI:
Dziś kolejny leniuchowy dzień, ale to już na prawdę ostatni moment, jak tylko będę w dobrej formie powracam do aktywności "pełną gębą" :)
Jak na razie skupiam się nadal na szukaniu pracy i na pozytywnym życiowym myśleniu:), które staram się mieć od początku 2012 roku:) Takie noworoczne postanowienie:)
Dziś wybrałam się do kina na film "Róża" z Marcinem Dorocińskim i Agatą Kuleszą. Film świetny, choć bardzo "mocny" :) Ale ja lubię takie filmy, a filmy Wojtka Smarzowskiego szczególnie:) Byłam już na "Dom zły" w kinie i planuję obejrzeć jego pierwszy film "Wesele". Zmykam do łóżeczka:)

Dodaj komentarz

MISJA BIKINI! - DZIEŃ 14

21 lutego 2012 , Komentarze (6)

Śniadanie: płatki z mlekiem = 214kcal

II śniadanie: kawa zbożowa z mlekiem = 103kcal

Obiad: pierś z kurczaka z warzywami na parze = 276kcal

Podwieczorek: galaretka z połówką brzoskwinki = 108kcal

Kolacja: sałatka owocowa = 221kcal + 3 kostki białej czekolady! = 104kcal

SUMA: 1026 kcal

AKTYWNOŚĆ: brak

WZLOTY DNIA: brak

UPADKI DNIA: leniuchowanie, 3 kostki czekolady białej

CIEKAWOSTKI:
Hmm dziś miałam niezbyt udany dzień z powodu takich dni, która każda z nas ma:) Albo w pewnym wieku już nie:) Dlatego też dziś zabrakło jakiejkolwiek poważniejszej aktywności oprócz wysprzątania całego mieszkania, co również z pewnością za aktywność uznać można:)
Jeśli chodzi o zdjęcie to nie dorwałam się do aparatu, ale znalazłam w internecie tę serię z jednej firmy, załączam więc zdjęcie:)

Nie udało mi się zdobyć tylko tego zielonego. Jeszcze nie rozpoczęłam konsumpcji, ale jak tylko zacznę to napisze opinię:) O tym ciemnym ze smoczego owocu pisała w swoim pamiętniku Juulia, która wychwalała go pod niebiosa, więc przekonamy się czy miała rację:) Oprócz nich kupiłam 5 smaków z firmy DrOetker. Jest to jakaś nowa seria limitowana - edycja specjalna:) Kupiłam więc wszystkie dostępne smaki, które były na półce w sklepie a mianowicie:
1. Malina z hibiskusem i żurawiną

2. Truskawka z pomarańcz ą i białą herbata

3. Wiśnia z granatem i guaraną

4. Ananas z limonką z zieloną herbata

5. Malina z limonką  z melisą :)

Ciekawe nazwy - zobaczymy jak będą smakować. Co ciekawe każdy z nich ma osobną "funkcję" np. Słodka chwila HARMONII, Słodka chwila RELAKSU. Oto zdjęcie jednego z nich:

Dodaj komentarz

MISJA BIKINI! - DZIEŃ 13

20 lutego 2012 , Komentarze (4)

Śniadanie: płatki z mlekiem = 214kcal

II śniadanie: kawa zbożowa z mlekiem = 103kcal

Obiad: makaron z warzywami = 297kcal

Podwieczorek: kisiel z jabłkiem = 143kcal

Kolacja: pomarańcza + 2 plasterki białego sera z miodem = 223kcal

SUMA: 980 kcal

AKTYWNOŚĆ: 1,5h curlingu

WZLOTY DNIA: cały dzień biegania i latania po mieście:)

UPADKI DNIA: winda zamiast schodów

CIEKAWOSTKI:
Powróciłam:)
Wizyta u rodzinki się zakończyła, misja przetrwała dalej, choć miałam kilka wpadek, ale trzeba wziąć poprawkę na to, że u kogoś nie można całkowicie stosować swoich zasad, więc bez bicia powiem, że z misją było średnio:) ale powracam z większa siłą i wytrwałością:)
Dziś miałam mnóstwo spraw do załatwienia. Tak to jest jak się wraca do domu po dłuższej nieobecności:) Ale dzięki temu cały dzień byłam na nogach i teraz mogę wykończona iść spać:) A co ciekawe dziś o 7:45 poszłam na trening otwarty curlingu:) Tak tak to ten dziwny sport co się pcha takie kamienie po lodzie i szczotkuje:):):) Byłą dziś możliwość zapoznania się z grą, zasadami i pogrania. Bardzo mi się to spodobało, więc kto wie może się zapisze do klubu curlingowego:):)
Jutro jak znajdę aparat to wstawię zdjęcie moich dzisiejszych zakupów a mianowicie 8 nietypowych smaków kisieli jakie udało mi się dziś dorwać:) To jakieś serie limitowane :):) Ale to jutro gdyż teraz zmykam do łóżeczka:)  Dobranoc:)
Dodaj komentarz

MISJA BIKINI! - DZIEŃ 12

12 lutego 2012 , Komentarze (2)

Śniadanie: granola z mlekiem = 190kcal

II śniadanie: brak

Obiad: mięsko, surówka z czerwonej kapusty, ziemniaczek = 330kcal

Podwieczorek: morele w naturalnym syropie = 56kcal

Kolacja: sałatka colesław + 2 kanapki z czosnkiem i szynką = 389kcal

SUMA: 965 kcal

AKTYWNOŚĆ: brak

WZLOTY DNIA: prawie pokonałam przeziębienie:)

UPADKI DNIA: nie stwierdzono:)

CIEKAWOSTKI:
Dziś dość późno wstałam, bo koło g.11 co pewnie było spowodowane tym, że wczoraj chciałam się wygrzać w łóżeczku, aby mi przeszło moje przeziębienie i tak mi się dobrze spało:) Na szczęście udało mi się też prawie całkowicie pokonać wirusika:) Dziś zjadłam słynne "zabójcze kanapki" więc jutro powinno być już wszystko w porządku:) Zresztą jutro odkładany wyjazd na Śląsk, tak więc może mnie kilka dni na Vitalijce nie być, ale będę starać się kontynuować Misję Bikini, choć wiem, że nie będzie to łatwe, bo rodzinka pewnie będzie chciała dokarmiać:P Ale ja się nie dam:) Trzymajcie więc kciuki:) AAA orientujecie się co warto kupić sobie w Niemczech? Czy jest coś fajnego, czego np. nie ma w Polsce itp? Bo mój braciszek leci za pare dni tam to bym go wykorzystała jako kuriera:P
Dodaj komentarz

MISJA BIKINI! - DZIEŃ 11

11 lutego 2012 , Komentarze (5)

Śniadanie: owsianka = 261kcal

II śniadanie: sałatka owocowa= 101kcal

Obiad: mięsko, surówka z czerwonej kapusty, ziemniaczek = 330kcal

Podwieczorek: morele w naturalnym syropie = 28kcal

Kolacja: sałatka colesław + 2 kanapki z czosnkiem i szynką = 389kcal

SUMA: 1109 kcal

AKTYWNOŚĆ: brak

WZLOTY DNIA: ćwiczenia na mięśnie brzucha,

UPADKI DNIA: brak aktywności, kurowanie się

CIEKAWOSTKI:
Miałam dziś jechać na Śląsk, niestety się troszku przeziębiłam przedwczoraj, wczoraj "doprawiłam" basenem i dziś są efekty. Ale mam nadzieję, że do poniedziałku się wykuruje i pojadę na zaległy wyjazd. Leczę się domowymi sposobami, bo nie kaszle mnie, jestem tylko zakatarzona i zimno mi:) Tak więc w ruch poszedł dziś czosnek i zjadłam 2 zabójcze kanapki jakie sobie zawsze w stanach przeziębienia serwuje + zaraz wypiję mleko z miodem. Zabójcza kanapka składa się z odrobiny masełka, tak żeby tylko lekko była posmarowana kromka, plasterka wędliny i mnóstwa plasterków pokrojonego czosnku tak, aby zakryj wędlinę i nie było jej widać:) Po takiej dawce człowiek czuje, że coś mu tak przepala w gardełku:P Do tego mleko z miodzikiem zaraz i natrę się jakąś maścią wygrzewającą z chilli, owinę ciepło pościelą i pójdę spać:) Liczę na poprawę do poniedziałku:)
Z powodu mojego przeziębienia nie ćwiczyłam nic dzisiaj, nadrobię w tygodniu:)
Odkryłam też bardzo fajną przekąskę w postaci moreli w naturalnym syropie. Kupiłam je kiedyś w Aldi. Nie są one jednak w regularnej sprzedaży, a były w ramach jakiegoś tam owocowego tygodnia. Są bardzo dobre. I w 100g jest tylko 28kcal!!! A całkowita waga moreli w słoiku po odjęciu zalewy to 310gram, tak więc jak ktoś bardzo chce to może zjeść nawet cały słoik:) i nie przekroczy 100kcal:)
Jak jeszcze się pojawią kiedyś to kupię na zapas:)
A teraz wracam do łóżeczka:) Dobranoc wszystkim:)
Dodaj komentarz

MISJA BIKINI! - DZIEŃ 10

10 lutego 2012 , Komentarze (3)

Śniadanie: owsianka = 261kcal

II śniadanie: mandarynka + pomarańcza= 102kcal

Obiad: makaron z białym serem = 269kcal

Podwieczorek: kawa zbożowa z mlekiem = 103kcal

Kolacja: sałatka owocowa = 187kcal

SUMA: 922 kcal

AKTYWNOŚĆ: 1h basen

WZLOTY DNIA: ćwiczenia na mięśnie brzucha,

UPADKI DNIA: brak

CIEKAWOSTKI:
Dziś będzie krótko, ponieważ jestem już bardzo zmęczona i usypiam:) Jutro planuję wyjazd, więc moja aktywność w pisaniu będzie zaburzona najprawdopodobniej brakiem dostępu do internetu...., ale MISJA BIKINI nadal będzie trwać i miejmy nadzieję obędzie się bez jakiś większych komplikacji:)
Dodaj komentarz

MISJA BIKINI! - DZIEŃ 9

9 lutego 2012 , Komentarze (3)

Śniadanie: kanapka z żółtym serem i pomidorem = 178kcal

II śniadanie: kawa  z mlekiem = 103kcal

Obiad: makaron z białym serem = 269kcal

Podwieczorek: kisiel = 108kcal

Kolacja: sałatka z czerwonej kapusty + beef jerky + pączek:/ = 383kcal

SUMA: 1041 kcal

AKTYWNOŚĆ: całodzienne porządkidki :P

WZLOTY DNIA: ćwiczenia na mięśnie brzucha,

UPADKI DNIA: hmmm pączek:/

CIEKAWOSTKI:
Zagadka dnia:
Tata kupił super zestaw 9 pączków. Sam zjadł 3, jego syn zjadł, 3, żona zjadła 2. Pytanie: Gdzie się podział 9 pączek?!

hmmm oj dziś moja durnota sięgnęła zenitu:P Ponieważ byłam przekonana, że dziś jest tłusty czwartek:P
Oczywiście nikt mnie z tego błędu nie wyprowadził - wręcz przeciwnie- na skutek zakupu przez mojego tatę zestawu 9 pączków pakowanych w ładne pudełeczko, jeszcze bardziej upewniłam się w mojej niewiedzy:)
Jak się później okazało pączki nie były kupione z okazji tłustego czwartku, ale jako fanaberia i zachcianka mojego taty i brata, którzy po zjedzeniu nawet 100 pączków pozostaną piękni, szczupli i młodzi, a dzisiaj wcale nie jest tłusty czwartek:/ I moje usprawiedliwienie, że sobie zjem jednego bo w końcu jest tłusty czwartek nie ma prawa bytu. A zatem kiedy już nadejdzie ten dzień kiedy pączki wypełnią nasz
e domostwa, obiecuję wszem i wobec, że mój wzrok nawet nie sięgnie kierunku w którym one będą leżeć, a moje zmysły nie poczują ich smaku!:)
Z całej tej złości nie mam dzisiaj nic więcej do powiedzenia:):):):) Dobranoc:)
Dodaj komentarz