6 dzien kopenhaskiej :)
jest spoko, po ciuchach widze ;)
zaczelam ta diete bo stwierdzilam, ze musze miec na pocztek jakis rygor, bat :)
jak narazie sie sprawdza, grunt to odejsc od starych nawykow !!!
6 dni na diecie i sobie uswiadomilam ile ja tak naprawde jadlam w ciagu dnia !!!!
po czym widze? a chocby po mojej corci i jej jedzeniu.
Do tej pory bylo tak, ze wprawdzie staralam sie odzywiac w miare zdrowo i reguralnie to gubilo mnie podjadanie i dojadanie....jak mala nie zjadla kaszki to...jadlam ja ja !!
tak samo z obiadem...
ech
zjadalam bo nienawidze wyrzucac jedzenia.....ale albo rybki albo ci....
tyle co waze teraz to nie wazylam nigdy w zyciu !!!!!! i postanawiam wiec nie wazyc ;)
tak wiec kopenhaska to poczatek dawnej mnie !! czyt. szczuplej ;)
a ze widze, ze cos sie dzieje (ubywa) motywuje mnie to okropnie i jeszcze bardziej cieszy :)
tak, ze plan mam wrocic do mojej wagi sprzed ciazy : 55 kg !!! ale na to przyjdzie czas ;)