*** wracam do świata żywych ;-)

14 lutego 2012

Witajcie Walentynkowo :-)

 

Właśnie wróciłam od ortodontki, sprawca mojego osłabienia i stanu podgorączkowego został ujety i zniwelowany. Okazało się, że kawałek drucika z aparatu wbijał się w dziąsło i spowodował silny stan zapalny i gorączkowy. Drucik został szybciutko usunięty - huraaaa!

Na szczęście znów czuję się pełna sił! I jutro wracam do pracy z uśmiechem i zadowoleniem!

 

*** *** *** *** ***

 

* waga dzisiejsza zmniejszyła sie o 500 g, paska jeszcze nie uaktualniam bo oficjalne ważenie w piątek;

 

* obiecuję nadrobić zaległości w Waszych pamietnikach - bo uwielbiam je czytać;

 

* życzę Wam aby Walentynki gościły w waszych związkach cały rok! a nie tylko w ten jeden dzień;

 

 


Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
22506
Merry, , 15 lutego 2012, 12:44
Super pięknie, a widzisz, że wejście na wagę nie było jednak takie straszne. Jak będziesz się częściej ważyć to będziesz miała wszystko pod kontrolą! Czy powiesiłaś to sobie nad łóżkiem?! ;)
1254831
samotnapasazerka, , 14 lutego 2012, 23:17
Wow aż pół kg nic tylko się cieszyć ;*
1153681
a123Gosiaczek123a, , 14 lutego 2012, 23:04
gratuluję spadku wagi :) dobrze że już lepiej z dziąsłem :) Pozdrawiam i dobrej nocy :)
1243871
newi1986, , 14 lutego 2012, 22:24
oooo no i w końcu mamy zdrowa Margolcie :):):)
1285951
MllaGrubaskaa, , 14 lutego 2012, 21:23
Super że zdrówko wróciło!Fajnie ze waga spada! W piątek będzie jeszcze mniej. Buziole.
0
nunia / 192.168.200.5, 14 lutego 2012, 21:07
Nie zawraca, ale w głowie ciągle mi siedzi - niestety. Przy małym muszę się pilnować, ale z mężem to sobie dworujemy, gdy coś nam spadnie na podłogę, czy szurniemy krzesłem, to mówimy coś w rodzaju cicho bo dziumdzia przyjdzie itp., staram się obrócić to w żart, ale ciągle mi przykro, bo wydawało się, że młoda, sympatyczna kobieta, a tu ... no sama nie wiem, nudzi się chyba, sama jest, i może akurat nie miała planów na wieczór ;)
0
nunia / 192.168.200.5, 14 lutego 2012, 20:55
I no spa też mi nigdy nie pomogła, tylko zwykłe przeciwbólowe :) czasem trzeba było wziąć ich kilka, ale w końcu pomagały, a najbardziej wtedy gdy wzięłam od razu (czasem nawet dzień przed), bez czekania nawet minutki, bo jak się rozgościł to potem faktycznie nic już nie pomagało, tylko zwinąć się w kulkę i przeczekać :/
0
nunia / 192.168.200.5, 14 lutego 2012, 20:52
A wiesz, że (jako bliźniak genetyczny) też tak miałam, I dzień wycie z bólu, czasem wymiotowałam, kilka razy zemdlałam i zawsze słyszałam, że po urodzeniu dziecka mi przejdzie i wiesz co - przeszło, teraz to już tylko słabości takie ogólne nie chce misie, nikt mnie nie kocha itp no czasem trochę mocniej dociśnie coś, ale to i tak milion razy słabiej niż jeszcze 3 lata temu - super - polecam ;)
0
nunia / 192.168.200.5, 14 lutego 2012, 20:33
A już Ci!
0
nunia / 192.168.200.5, 14 lutego 2012, 20:18
Super :) I wzajemnie Margolciu :)