Nie wiem czy ktoras z was uczy sie fr ale jest takie cos ze jesli pojawia sie Re to znaczy cos ponownie.. Mozna powiedziec ze nadeszlo to Re! Ponownie zaczynam, na szczescie nie od zera.. Za bardzo poszalalam przez te 3 dni, a wszystko do tego ze, a wygadam wam sie!;/
Mialo byc piekne 54.* na polmetek w pon, a co ? dostalam okres i tylko waga podskoczyla! ale bylam tego swiadoma.. Pozwolilam sobie na obiad na polmetku, placuszki itp.. Polemtek byl do dupy! Pobawilam troche z moim T ale oboje jakos nie przepadamy za tancem, pobawilam z chlopakami z klasy i na tym koniec, wszystkie kolezanki co przyszly z chlopakami jakby wgl zapomnialy ze mozna przy nich rozmawiac?;/ porazka jedla jak poszla to wrocila o 1, a wtedy wychodzilam, przynajmniej sie wyspalam do szkoly a na 1 lekcji bylo 5 osob w tym ja sama dziewczyna.. Po polmetku bylo juz coraz gorzej.. zostalam sama w domu a wtedy hulaj duszo!;l Na szczescie dzis okolo 16 wzielam dluga kapiel, przed wejsciem do wanny zwazylam sie, musialam! doszlam do wniosku ze jak zobacze 58 to bedzie kop! ale zobaczylam 55.7, jak dla mnie totalny szok. przed okresem bylo 55.3 a to znaczy ze wczasnie okresu (juz sie konczy) plus moja rozpusta tylko +04kg! Nie dam sie! moglam zmarnowac 20 dni ciezkich wysilkow wyrzeczen dla glupich 3 dni rozkoszy z pustymi kaloriami!;/ Naprawde jest mi tak nie dobrze ostatnio, czuje sie napuchnieta a o zebach nie wspomne, przez ostatnie pol roku nie mialam tyle cukru co teraz;l
Dziewczyny powracam! Zaczely sie ferie, moja choroba dobiega konca, mysle ze po czesci to ona ze mnie wyciaga wszystko..
Teraz sobie leze kolo mojego T<3 on zasnal a ja rozmyslam, jakie piekne bedzie zycie z waga 50kg.. wspolny basen bez kompleksow.. Oh dopomozcie! zebym znow sie nie dala!
smigam nadrobic zaleglosci u was!
ja na polmetku, glupia poza bo kaczuszki