Wczoraj opisałam się jak to autko mi na drodze staneło (jakieś 14km od domku) i nie dało się ruszyć i skasowłam niechcący to co napisałam ;] nie miałam komórki więc łapałam stopa, później jeszcze je holowaliśmy i tym samym wróciłam do domciu 2h później niż normalnie
A mówili mi żeby nie kupować francuzów... ;( i się doczekałam a tak dobrze mi się nim jeździło ;(
a z innej beczki miałam się Wam meldować codzinnie ale z tego co widzę i tak tu nikt nie zagląda... hehe także tak dla swojej uciechy piszę że dziś już mija 6 dzień dietki 1000 kcal;D pierwszy tydzień jest najgorszy także cieszę się że go prawie przetrwałam, wspomnę też że codziennie wyciskam siódme poty na steperze ok 50 min ;) waga oczywiście idzie w dół...
dziś z nudów poćwiczę chyba jeszcze raz bo dzień spedzam w domu... nie mogę się nigdzie ruszyć bez mojego clio ;( a zapowiada się że jutro też będę musiała jechać busem do pracy i z powrotem, a jak to potrwa dłużej to na weekendzie bedę miała kata jadąc rano na uczelnie a potem jeszcze do pracy... dni wycięte z życiorysu (od 8 rano do 21) ;]
pozdrawiam wszystkich kierowców bez samochodów ;] ;P
ehh kurcze ale się rozbestwiłam, samochodzik to wielka wygoda ;D hihi
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||