Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Do odchudzania skłoniło mnie odbicie w lustrze ... liczne wałeczki na ciele, zwłaszcza na brzuchu i plecach, obtłuszczone ramiona i uda :(

kompia

kobieta, 27 lat, Warszawa

166 cm, 57.20 kg więcej o mnie



Wpisy

:)

16 lutego 2010 , Komentarze (2)

Jupi,  jupi ... 

Wreszcie zaczęłam ćwiczyć hehehe tzn. zostałam zmotywowana przez swojego mężczyznę, który jest bardzo systematyczny i codziennie robi brzuszki i pompki ... najpierw strasznie jęczałam że mi się nie chce ... suma sumaruym zmusił mnie 

Za mną na dobry początek 120 brzuszków i troszkę rozciągania.

Postaram się codziennie pracować nad brzuchem, który jets moją zmorą ...

Miłego dnia

Dodaj komentarz

Podsumowanie dukana po 2 miesiącach batali :)

9 lutego 2010 , Komentarze (5)

Przyszedł czas na podsuomowanie miesiąca drugiego na diecie dr Dukana. Schudłam znacznie mniej niż w miesiącu pierwszym, w centymetrach również powolna utrata ciałka.

Mój szatański plan ;) co do ćwiczeń to klapa, nic nie robiłam ... więc i efektów brak... wrrrrrrr

Wydaje mi się, że nastał najwyższy czas zacząć ostro ćwiczyć bo pomimo tego że waga i cm pięknie się pomniejszyły to ciało jest bleeeeee, luźne ... brzuch fujjjjj ... uda blech ... nietoperki na łapkach blee .... Aga rusz dupkę!!!!!!!!!

Czas na cyferki czyli mój  bilans na Dukanie:

Przede mną ostatnie 3 kg do zrzucenia ... wiem, że będzie to ciężka batalia ponieważ coraz trudniej jest mi patrzeć na białko, coraz częściej zdarza się grzeszyć (tak tyci tyci, no ale grzeszek to grzeszek). Poza tym wyglądam o niebo lepiej, wchodzę w swoje najfajniejsze ubrana i chce mi się wychodzić do ludzi, spotykać ze znajomymi ... a to często gęsto wiąże się z łamaniem dietki. Wiecie jka to jest tu urodzinki, tu imprezka, tu obiad u babci, wizyta u teściów i bachhh wysiłek tygodniowy na dukanie nie daje rezultatów na wadze.

Ok, nie ma to tamto WALCZĘ do końca 


Dodaj komentarz

A co z ciałem?

13 stycznia 2010 , Skomentuj

Dietę mam już w miarę opanowaną, organizm się przyzwyczaił ... głowa zresztą też  ... czas popracować nad ciałem. Oto moje motywacje jeśli chodzi o poszczególne partie ciała ... mniammmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm

Aktywność fizyczna:

- przedwczoraj zaczęłam robić brzuszki, 100 dziennie 

- od poniedziałku zaczynam ćwiczyć z filmikami 8 minute: abs, legs, buns, arms

- jak zakwasy dadzą mi spokój przerzucę się na filmiki z Tamilee Webb

- marzą  mi się zajęcia z indoor cyclingu/spinningu   ale coś mało odwagi mam do      wystartowania (wiecie głupie myśli typu nie dam rady itp. itd. 

Walka o jędrną skórę bez 

- codzienne masaże rękawicą sizalową nogi, pupa, brzuch i ramiona  

- masażer co jakiś czas ... czytaj jak chłopaka namówię 

- codzienne balsamowanie ciała ... stosuję Sorayę wyszczuplającą 

- nie mogę przełamać się do naprzemiennych prysznicy  za oknem jest tak brrrrr

Dodaj komentarz

Podsumowanie pierwszego miesiąca

11 stycznia 2010 , Skomentuj

Przyszła pora na podsumowanie miesiąca pierwszego na Dukanie. Efekty są fajne czytaj super :)

Startowałam 09.12.2009 roku po tym jak trzy dni przed moimi urodzinami odwiedził mnie tata i od drzwi usłyszałam "jak Ty wyglądasz, ale Ci się przytyło" ostry policzek ... ale żebyście wiedzieli jak mnie zmotywował. Tata podczas pobytu jeszcze ze 100 razy powtórzył że mi się sporo przybyło... idąc za ciosem na prezent od mojego tatka-motywatora zażyczyłam sobie wage elektroniczną, żeby sprawdzić czy żeczywiście jest aż tak źle ... no wiecie wszystkie ubrania zrobiły się jakieś takie maleńkie ... no ale tłumaczyłam sobie w praniu się skurczyły hehehe ;) Oczywiście jeszcze tego samego dnia dostałam wagę i myślę sobie wskoczę na nią rano, naczczo jak nikt nie będzie widział ... a tu tata i chłopak że jak zaraz przy nich na wagę nie wiejdę to siłą mnie na nią wsadzą ... mając przed oczami tą wizję weszłam na nią sama ... z łzami w oczach odczytałam wagę heheh prawie jak wyrok ;) 66,9 kg  - kolejny policzek. Tak więc przez  ostatni okres przytyłam jakieś 7 kg 

Moje sukcesy dedykuję moim najwspanialszym motywatorom tacie i Tomkowi 

Czas na cyferki czyli mój miesięczny bilans na Dukanie:

Waga:           66,9 kg     61,5 kg   - 5,4 kg

Oponka:       98 cm        90 cm     - 8 cm

Talia:            82 cm        74 cm     - 8 cm

Biust:            98 cm        94 cm     - 4 cm

Pod biustem: 86 cm       81 cm      - 5 cm

Pupa:            98 cm       95 cm      - 3 cm

Udo:             59 cm       56 cm      - 3 cm

Łydka:          37 cm       36 cm      - 1 cm

Za mną dokładnie połowa zaplanowanych do zgubienia kilogramów, przede mną kolejny miesiąc na Dukanie ... trzymajcie kciuki

Dodaj komentarz

Dzień 20,21

29 grudnia 2009 , Komentarze (1)

Dzień 20 p+w

Śniadanie: mleko 0,5%, jajko, otręby, słodzik

Obiad: sos a'la spagetti (mięso mielone wołowe, koncentrat, pomidory z puszki, cebula), ogórki kiszone

Kolacja: to samo :)

Dodatkowo: kawa z mlekiem

Dzień 21 proteiny

Śniadanie: mleko 0,5%, jajko, otręby, słodzik

Obiad: 1/2 piersi z kurczaka, troszkę sos czosnkowego z jogurtu ... blee obiad rusł mi w buzi :( 3 ogórki konserwowe

Kolacja: kawałek chudego twarogu białego+szczypior, 5 plasterków szynki z indyka

Nadal niepokoi mnie przedwczesny "okres", hmmm ogólnie dziś mam spadek formy i dziwnie się czuje ...a to mnie serducho zakuje, a to w lewym boku ... heheh jęczę jak babcinka ... ok the end 

Dodaj komentarz

Dzień 16,17,18,19

27 grudnia 2009 , Komentarze (2)

Święta, święta i po świętach ... bilans świąteczny całkiem, całkiem niezły: wigilia, 1 dzień Świąt bez zarzutu ... 2 dzień Świąt poranek dobry dalej kaplica, ale musiałam się podda, od 12 byłam u babci i odpuściłam. Ogólnie rzecz biorąc jestem zadowolona z siebie 

Dzień 16 p+w Wigilia

Śnaidanie: łosoś wędzony, 2 jajka na twardo, musztarda

Obiad: 2 śledzie z cebulą

Przekąska: kapusta kiszona

Przekąska 2: jogurt naturalny, otręby, słodzik

Kolacja: surówka z kapusty kiszonej i cebuli, ryba z piekarnika, 1/4 szkl. barszczu czerwonego

Dodatkowo: kawa z mlekiem+słodzik, cola zero

Dzień 17 proteiny I Dzień Świąt

Śnaidanie: mleko 0,5%, otręby, jajko, słodzik

Obiad: pierś z kurczaka

Dodatkowo: kawa z mlekiem + słodzik x2

Dzień 18 p+w II Dzień Świąt

Śnaidanie: tuńczyk, cebula, musztarda, jogurt naturalny

Obaid: :( 2 małe schabowe, mały mielony, bigos, kompot :(

Deser: :( 2 kawałki ciasta makowego, 1 kawałek orzechowca, 1/2 cukierka czekoladowego :(

Dodatkowo: kawa z mlekiem+słodzik

Dzień 19 proteiny (powrót do Warszawy)

Śnaidanie: mleko 0,5%, otręby, jajko, słodzik

Obiad: 1 płat śledzia, cebula

Dodatkowo: kawa z mlekiem+słodzik

Kolacja: heheh światło w lodówce :( więc nie będzie kolacji  ;)

Jutro ważonko i mierzonko ... ehhh plisssssss coś mniej na wadze 

Coś mnie niepokoi... chyba okres mi się zaczął tydzień wcześniej hmmm ale jeszcze tabletek nie wybrałam dziś ostatnia ... kurde co to, jak to 

Dodaj komentarz

Dzień 15

23 grudnia 2009 , Komentarze (1)

Dzień 15 proteiny

Śniadanie: szkl. mleka 0,5%, jajko, otręby+słodzik

Obiadokolacja: 1/2 piersi z kurczaka a'la gyros+sos czosnkowy(jogurt naturalny+czosnek)

Dodatkowo: kawa z mlekiem, 1/2 szkl. coli zero

Przed każdą z nas ciężki czas próby czyli Święta ... mam zamiar dać radę i po powrocie z rodzinnych stron chcę by waga drgnęła w dół. W domu już wiedzą, że się odchudzam, więc będzie OK, ale u babci :( ... nie dam się ;)  Z jednej strony mam szczęście u mnie jakoś tak nie przygotowuje się miliona pyszności na świateczne posiłki, ponieważ moje siostry to tadki niejadki i szkoda się produkować hehe. Właśnie się szykuję na wyjazd do domku ... 

WESOŁYCH  ŚWIAT  .... BEZ  DODATKOWYCH  KILOGRAMÓW !!! 

Dodaj komentarz

Dzień 14

22 grudnia 2009 , Skomentuj

Dzień 14 p+w

Śniadanie: 2 jajka na twardo, łosoś wędzony

Kawa z mlekiem 0,5%+słodzik

Obiad: talerz kapuśniaku z udkiem (bez ziemniaków)

Kolacja: talerz kapuśniaku z udkiem

Przekąska: jogurt naturalny+otręby+słodzik

Wreszcie coś ciepłego i dobrego na te mrozy ... ehhh jutro znów zapierdziel na maxa :(

Dodaj komentarz

Dzień 11,12,13

22 grudnia 2009 , Skomentuj

Muszę nadrobić pamiętnikową spowiedź mojego menu ... weekend u "teściów"

Dzień 11 proteiny

Sniadanie: 1/4 makreli

Obiad: pierś z kurczaka

Podwieczorek: jogurt naturalny+otręby+słodzik

Kolacja: 1/4 makrela

Dzień 12 p+w

Śnaidanie: makrela 1/2 

Obiad: pierś z kurczaka, troszkę gotowanej marchewki, surówka z białej kapusty z ziołami

Kolacja: jogurt naturalny+otręby+słodzik

Dzień 13 proteiny

Śnaidanie: szkl mleka 0,5%+jajko+otręby+słodzik

Obiad: tuńczyk w sosie własnym+cebula+ogórek kiszony

Kolacja: brak :( 

Co za zwariowany dizeń miałam ... przedzierałam się przez śnieg od klienta do klienta z jęzorem do pasa ... w domu wylądowałam dopiero o 21.00 ... ze zmęczenia myślałam że padnę. Niestety prawie nic nie piłam

Jedynie początek dnia był fajny - waga pokazała 63,1 JUPIIII 

Dodaj komentarz

Dzień 10

18 grudnia 2009 , Komentarze (1)

Dzień 10 p+w

Śniadanie: szkl. mleka 0,5%, jajko, otręby

Obiad: sałatka rybaka Salad Story (kapusta, łosoś, kiełki, cebula, pomidorki, sos z jogurtu ziołowo- czosnkowy

Kolacja: jogurt naturalny z cynamonem i słodzikiem

Dodatkowo: kawa z mlekiem i słodzik

Na wadze nic się nie zmieniło 64,3 kg

Dodaj komentarz