Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

interesuje sie chemia, technika i fitnessem:) lubie podrozowac i chodzic na zakupy. a do odchudzania naklonil mnie fakt, iz nie moge znalezc na siebie fajnych rzeczy w ulubionych sklepach. dlatego tez teraz biore sie za siebie, a potem pojde na dluuugie zakupy i wymienie cala garderobe:))) 18/01/1
2
ZACZYNAM ODCHUDZANIE OD NOWA:)))

hajar

kobieta, 29 lat, Anglia

165 cm, 72.90 kg więcej o mnie


Postanowienie noworoczne: 5 kg mniej w 30 dni (start 20/03, final 18/04)

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

podsumowanie 15.03-21.03

22 marca 2010 , Komentarze (4)

witam,

 

sukcesy minionego tygodnia:

- minus 1 kg (razem 3,40 kg od 04.03)

- 3 razy w tygodniu trening rowerowy (wt, czw, sb)

- przestrzeganie diety

- picie 1-2 koktajli proteinowych dziennie (w zaleznosci od ilosci spozytych bialek w normalnym jedzeniu)

- picie min. 2l wody mineralnej dziennie

- pohamowanie się od podjadania

- powrot do regularnego uzywania kremikow

- chodzenie spac okolo 22h00

 

w nagrodę moim jedynym normalnym posiłkiem w zeszłym tygodniu była pizza Ristorante Pollo :) pyszotka:)

Dodaj komentarz

postanowienia na 15.03-19.03

16 marca 2010 , Komentarze (4)

czesc,

 

wczoraj postanowilam sobie, ze w tym tygodniu dodatkowo bede pilnowac sie, aby:

- jesc 5-6 malych posilkow o stalej porze (7h15, 9h45, 12h00, 14h20, 17h00, 20h30)

- pierwszy i ostatni posilek to koktajl proteinowy

- wypijac w pracy przynajmniej 1,5l wody plus herbata zielona i mieta pieprzowa, a w domu nastepny 1l

- chodzic spac max. o 22ej, zeby sie wyspac (wstaje okolo 4h30)

 

zobaczymy co pokaze waga w sobote rano. aby osiagnac -5kg do konca miesiaca, musze w sobote/niedziele zobaczyc przynajmniej -0,80kg na wadze :)))

 

milego dnia, papatki:)

Dodaj komentarz

podsumowanie 08.03-14.03

15 marca 2010 , Komentarze (1)

witam,

 

sukcesy minionego tygodnia:

- minus 0,6 kg (razem 2,40 kg od 04.03)

- 3 razy w tygodniu trening rowerowy

- przestrzeganie diety

- picie 1-2 koktajli proteinowych dziennie

- picie min. 2l wody mineralnej dziennie

- pohamowanie się od podjadania, mimo iż w domku tylko ja jestem na diecie i czasami gotuję normalne posilki, pomimo że ich nie jem:)

 

w nagrodę moim jedynym normalnym posiłkiem w zeszłym tygodniu był kuskus+leczo pieczarkowo-paprykowe+2 kotlety mielone z indyka

 

pozdrawiam

Dodaj komentarz

11 marca

11 marca 2010 , Komentarze (2)

czesc,

 

dietka i rowerki w jak lepszym porzadku. postanowilam, ze jeden dzien w tygodniu bede sobie robila czystobialkowy. i tak, w tym tygodniu bedzie to jutrzejszy piatek. a poza tym ustalam, ze jeden posilek w tygodniu moge zjesc jaki tylko chce, nie patrzac na kalorie czy zawartosc tluszczu-ale tylko pod warunkiem, ze w pozostale dni tygodnia trzymalam sie zasad:)

 

glowne wazenie bedzie w sobote i niedziele rano, a wymiary bede sprawdzac w piatki.

 

pozdrawiam

Dodaj komentarz

podsumowanie 01.03-07.03

8 marca 2010 , Skomentuj

witam,

 

sukcesy minionego tygodnia:

- minus 1,80kg

- kupienie karnetu na fitness i pierwsze zajecia

- przestrzeganie diety

- picie 2 koktajli proteinowych dziennie

- picie min. 2l wody mineralnej dziennie

 

buziole papole:)

Dodaj komentarz

powrot do "normalnosci"... :)))

5 marca 2010 , Komentarze (4)

witam po dlugiej przerwie,

 

coz, zamiast schudnac niestety przytylam. i sama jestem sobie winna, objadalam sie strasznie i nie cwiczylam, przybylo mi 6,40kg. jak weszlam na wage to naprawde sie zalamalam, ze prawie wrocialam do wagi wyjsciowej, ale i tak nic mnie tak nie dobilo, jak moje obecne wymiary, ktore sa straszne:( i wcale nie jest tutaj najbardziej winne nieograniczone wchlanianie, lecz brak ruchu-chorobowe, urlop, wizyty rodziny... robia swoje...

 

i tak od 1 marca znow wzielam sie za siebie, moj cel to -5kg do konca miesiaca. skoro moglam przytyc 4kg w 28dni to bede musiala zrzucic 5kg w 31dni. kara musi byc!!! :)))

 

od poniedzialku do piatku udalo mi sie pozbyc 1kg:) i jestem bardzo zadowolona. kupilam sobie koktajl wysokobialkowy (taki jaki pija kulturysci) i zastepuje sobie nim 1-2 posilki dziennie, a co najwazniejsze-nie czuje glodu:)

 

oki, koncze te wywody:) pozdrawiam i trzymam za nas kciuki, papatki

Dodaj komentarz

P 2/4 (2)

19 stycznia 2010 , Komentarze (8)

hejka,

 

dzisiaj juz drugi dzien na proteinowej i jest ok, nie czuje glodu, bo moge jesc kiedy chce:)

 

waga poczatkowa 82,2kg - waga dzisiejsza 81,2kg

Dodaj komentarz

proteinowa reaktywacja - 1/4 P (1)

18 stycznia 2010 , Komentarze (5)

"Nie wazne ile razy upadniesz, wazne ile razy sie podniesiesz"

Philips Kapleau

 

Dzisiaj po raz drugi zaczelam diete proteinowa, bo przerazilam sie po wejsciu na wage - 3tygodnie i 3kg wiecej!!! Jak tego nie zastopuje to bedzie naprawde zle.

 

Tak wiec zaczynam:

- waga poczatkowa 82,2kg

Dodaj komentarz

postanowienia na 2010r

1 stycznia 2010 , Komentarze (4)

byly podsumowania to trzeba zrobic postanowienia  

 

w 2010r postanawiam:

- do 9 marca schudnac do 73,4kg  gdyz wtedy minie dokladnie rok mojego odchudzania i chce zobaczyc -20kg na liczniku

- cwiczyc regularnie w domu, kilka razy w tygodniu

- uzywac regularnie kremow, serum itd...

- zaczac uczyc sie jakiegos nowego jezyka, bo czuje, ze angielski to za malo

- zrobic jakis fajny kurs lub certyfikat jezykowy

- wyjechac na prawdziwy 1-2tygodniowy urlop

 

Zycze takze sobie i Wam, aby 2010r byl lepszy od minionego. Abysmy byli zdrowi i mieli stabilna dobrze platna prace. Zebysmy czesciej sie usmiechali i milowali, oraz aby wszystkie nasze marzenia sie spelnily.

 

Dodaj komentarz

podsumowanie 2009r

1 stycznia 2010 , Komentarze (3)

Podsumowujac 2009r musze powiedziec, ze:

 

- ciesze sie, ze udalo mi sie schudnac 14-16kg (zalezy kiedy wchodze na wage)

- ciesze sie, ze teraz kiedy wchodze do sklepu nie mam problemu ze znalezieniem rozmiaru, gdyz bez problemu wchodze w spodnie 40 lub 42

- ciesze sie, ze zmusilam sie do pojscia do klubu fitness i do regularnych cwiczen

- zaczelam bardziej dbac o siebie, odzywiam sie zdrowo i nie objadam sie tak jak kiedys

- umiem powiedziec sobie i innym "nie" kiedy pysznosci leza na stole (ale czasami lubie powiedziec "tak" )

- znow uzywam kremow i serum do ciala, zeby skora nie obwisla

- a przede wszystkim udowodnilam sobie, ze chciec to moc, mimo iz czesto bylo naprawde ciezko i mialam juz serdecznie dosc tego odchudzania. kosztowalo mnie to duzo wyrzeczen i nerwow-szczegolnie, gdy mimo przestrzegania zasad waga zatrzymala sie na kilka miesiecy-dobrze, ze chociaz centymetry spadaly

 

A jak bylo u Was?

Dodaj komentarz