witam,
sukcesy minionego tygodnia:
- minus 1 kg (razem 3,40 kg od 04.03)
- 3 razy w tygodniu trening rowerowy (wt, czw, sb)
- przestrzeganie diety
- picie 1-2 koktajli proteinowych dziennie (w zaleznosci od ilosci spozytych bialek w normalnym jedzeniu)
- picie min. 2l wody mineralnej dziennie
- pohamowanie się od podjadania
- powrot do regularnego uzywania kremikow
- chodzenie spac okolo 22h00
w nagrodę moim jedynym normalnym posiłkiem w zeszłym tygodniu była pizza Ristorante Pollo :) pyszotka:)
czesc,
wczoraj postanowilam sobie, ze w tym tygodniu dodatkowo bede pilnowac sie, aby:
- jesc 5-6 malych posilkow o stalej porze (7h15, 9h45, 12h00, 14h20, 17h00, 20h30)
- pierwszy i ostatni posilek to koktajl proteinowy
- wypijac w pracy przynajmniej 1,5l wody plus herbata zielona i mieta pieprzowa, a w domu nastepny 1l
- chodzic spac max. o 22ej, zeby sie wyspac (wstaje okolo 4h30)
zobaczymy co pokaze waga w sobote rano. aby osiagnac -5kg do konca miesiaca, musze w sobote/niedziele zobaczyc przynajmniej -0,80kg na wadze :)))
milego dnia, papatki:)
witam,
sukcesy minionego tygodnia:
- minus 0,6 kg (razem 2,40 kg od 04.03)
- 3 razy w tygodniu trening rowerowy
- przestrzeganie diety
- picie 1-2 koktajli proteinowych dziennie
- picie min. 2l wody mineralnej dziennie
- pohamowanie się od podjadania, mimo iż w domku tylko ja jestem na diecie i czasami gotuję normalne posilki, pomimo że ich nie jem:)
w nagrodę moim jedynym normalnym posiłkiem w zeszłym tygodniu był kuskus+leczo pieczarkowo-paprykowe+2 kotlety mielone z indyka
pozdrawiam
czesc,
dietka i rowerki w jak lepszym porzadku. postanowilam, ze jeden dzien w tygodniu bede sobie robila czystobialkowy. i tak, w tym tygodniu bedzie to jutrzejszy piatek. a poza tym ustalam, ze jeden posilek w tygodniu moge zjesc jaki tylko chce, nie patrzac na kalorie czy zawartosc tluszczu-ale tylko pod warunkiem, ze w pozostale dni tygodnia trzymalam sie zasad:)
glowne wazenie bedzie w sobote i niedziele rano, a wymiary bede sprawdzac w piatki.
pozdrawiam
witam,
sukcesy minionego tygodnia:
- minus 1,80kg
- kupienie karnetu na fitness i pierwsze zajecia
- przestrzeganie diety
- picie 2 koktajli proteinowych dziennie
- picie min. 2l wody mineralnej dziennie
buziole papole:)
witam po dlugiej przerwie,
coz, zamiast schudnac niestety przytylam. i sama jestem sobie winna, objadalam sie strasznie i nie cwiczylam, przybylo mi 6,40kg. jak weszlam na wage to naprawde sie zalamalam, ze prawie wrocialam do wagi wyjsciowej, ale i tak nic mnie tak nie dobilo, jak moje obecne wymiary, ktore sa straszne:( i wcale nie jest tutaj najbardziej winne nieograniczone wchlanianie, lecz brak ruchu-chorobowe, urlop, wizyty rodziny... robia swoje...
i tak od 1 marca znow wzielam sie za siebie, moj cel to -5kg do konca miesiaca. skoro moglam przytyc 4kg w 28dni to bede musiala zrzucic 5kg w 31dni. kara musi byc!!! :)))
od poniedzialku do piatku udalo mi sie pozbyc 1kg:) i jestem bardzo zadowolona. kupilam sobie koktajl wysokobialkowy (taki jaki pija kulturysci) i zastepuje sobie nim 1-2 posilki dziennie, a co najwazniejsze-nie czuje glodu:)
oki, koncze te wywody:) pozdrawiam i trzymam za nas kciuki, papatki
hejka,
dzisiaj juz drugi dzien na proteinowej i jest ok, nie czuje glodu, bo moge jesc kiedy chce:)
waga poczatkowa 82,2kg - waga dzisiejsza 81,2kg
"Nie wazne ile razy upadniesz, wazne ile razy sie podniesiesz"
Philips Kapleau
Dzisiaj po raz drugi zaczelam diete proteinowa, bo przerazilam sie po wejsciu na wage - 3tygodnie i 3kg wiecej!!! Jak tego nie zastopuje to bedzie naprawde zle.
Tak wiec zaczynam:
- waga poczatkowa 82,2kg
byly podsumowania to trzeba zrobic postanowienia
w 2010r postanawiam:
- do 9 marca schudnac do 73,4kg 
gdyz wtedy minie dokladnie rok mojego odchudzania i chce zobaczyc -20kg na liczniku
- cwiczyc regularnie w domu, kilka razy w tygodniu
- uzywac regularnie kremow, serum itd...
- zaczac uczyc sie jakiegos nowego jezyka, bo czuje, ze angielski to za malo
- zrobic jakis fajny kurs lub certyfikat jezykowy
- wyjechac na prawdziwy 1-2tygodniowy urlop 
Zycze takze sobie i Wam, aby 2010r byl lepszy od minionego. Abysmy byli zdrowi i mieli stabilna dobrze platna prace. Zebysmy czesciej sie usmiechali i milowali, oraz aby wszystkie nasze marzenia sie spelnily.
Podsumowujac 2009r musze powiedziec, ze:
- ciesze sie, ze udalo mi sie schudnac 14-16kg (zalezy kiedy wchodze na wage
)
- ciesze sie, ze teraz kiedy wchodze do sklepu nie mam problemu ze znalezieniem rozmiaru, gdyz bez problemu wchodze w spodnie 40 lub 42
- ciesze sie, ze zmusilam sie do pojscia do klubu fitness i do regularnych cwiczen
- zaczelam bardziej dbac o siebie, odzywiam sie zdrowo i nie objadam sie tak jak kiedys
- umiem powiedziec sobie i innym "nie" kiedy pysznosci leza na stole (ale czasami lubie powiedziec "tak"
)
- znow uzywam kremow i serum do ciala, zeby skora nie obwisla 
- a przede wszystkim udowodnilam sobie, ze chciec to moc, mimo iz czesto bylo naprawde ciezko i mialam juz serdecznie dosc tego odchudzania. kosztowalo mnie to duzo wyrzeczen i nerwow-szczegolnie, gdy mimo przestrzegania zasad waga zatrzymala sie na kilka miesiecy-dobrze, ze chociaz centymetry spadaly
A jak bylo u Was?