witam kochane vitalijki!
mam dzisiaj strasznego dola, nie zdalam egzaminu na prawo jazdy, buu:((( testy zrobilam bez zadnego bledu, luk i wzniesienie poszly super... ale tuz przy wyjezdzie z WORDa nie ustapilam pierwszenstwa:( mimo, iz wiedzialam, ze tam stoi ten znak, przypominalam go sobie nawet czekajac na egzamin, co gorsza-jak jechalam, mowilam do siebie, ze musze sie zatrzymac w tym miejscu i ustapic... i nie wiem co sie stalo, ale noga nie nacisnela hamulca, i bylo po egazminie-wymuszenie pierwszenstwa:((( jestem zla na siebie...
nerwy rozlozyly mnie na lopatki, widzialam jak rece mi sie trzesly na kierownicy, stres mnie pokonal, ale nastepnym razem dam rade, MUSZE!!!
balam sie egzaminu z kobieta, ale jak sie pozniej okazalo-nieslusznie. egzaminatorka jak pytala to dawala czas do namyslu, lub kazala jeszcze raz pomyslec, byla bardzo mila...
teraz musze isc wykupic kurs 5h doszkalajacy i potem dopiero zapisac sie na egzamin. dobrze, ze mam super instruktora-milo bedzie jeszcze raz sie spotkac, chociaz wolalabym to zrobic juz po zdanym egzaminie... :)
wiem, ze czekacie na moje efekty po 7 dniach DC. niestety jestem tak przygnebiona, ze nie chce jeszcze bardziej sie dolowac, i nie stane dzisiaj na wadze, tylko jutro. ale za to powiem wam, ze rowno po 6 dniach na DC (z malym podjadaniem) schudlam rowno 3kg:))) jak na poczatek, to wydaje mi sie, ze calkiem dobry wynik w tak krotkim czasie. a na pewno jest to wynik motywujacy:)))
pozdrawiam was serdecznie moje kochane, a teraz ide sobie troszke odpoczac i wyleczyc dola...
pa pa
dzisiaj 4 dzien diety. wczoraj niestety podjadlam troszke, mimo iz nie czulam glodu. po prostu mialam na cos ochote... i zjadlam salatke z buraczkow i kilka plasterkow surowej wedliny, bylo pyszne... ahh... co za smak:) ale krokietow nie ruszylam:)
dzisiaj za to musze sie pilnowac i nie pozwolic sobie na chwile slabosci. zobaczymy jak bedzie. trzymajcie kciuki. pa!