I kolejny tydzień diety za mną.
Na wadze 82 kg.
Więc już coraz bliżej mojego wymarzonego celu!
A u mnie czasu brak.
Dużo problemów, stąd też rzadziej zaglądam i Was odwiedzam.
Ale w pracy się trochę rozluźni, to nadrobię wszystko.
Dodaj komentarz
I kolejny tydzień minął...
Niestety, waga w dalszym ciągu pokazuje 84 kg.
Zastój?
Mam nadzieję, że szybko minie.
Dieta jak najbardziej w porządku.
Przyzwyczaiłam się już do pewnych produktów, i tylko je spożywam..
W pracy masakra.
Natłok obowiązków.
Ale już w weekend impreza urodzinowa :)
I odstresowanie :)
Dodaj komentarz
Idzie powoli do przodu.
Basen odpuszczony - okres dziś dostałam.
Waga jak na okres jest też w normie bo i tak -1 kg .
Od tego tygodnia zaczynam też kurs angielskiego -
wraz z walką o swoją wagę, postanowiłam też postawić na swoją
lepszą edukację :)
Także w tygodniu będę kontynuowała ćwiczenia w kapsule.
A wczoraj udany dzień z moim dzieckiem w Zoo :)
Pochodziliśmy troszkę, pobawiliśmy się :)
Dodaj komentarz
A mi tego czasu brakuje, chociażby aby zaglądnąć tutaj :)
Ale nadrobię w pracy jutro :P
Dziś był basen, więc wymęczyłam się troszkę.
A od jutra przechodzę na II etap diety.
Co prawda, ten mi zaczał bardzo odpowiadać,
a co ważniejsze - w ogóle nie czuje głodu.
Znacznie mniej jem!
I bardzo mnie to cieszy :)
Teraz skupiam się też na ćwiczeniach - bieżnia na podciśnienie
jak najbardziej dalej jest, ale oprócz tego basen :)
Aby tak dalej! :)
Dodaj komentarz
Dziś mija tydzień mojego dietowania :)
Jest wiele plusów:
- znacznie lepsze samopoczucie
- 4 kg mniej
- zaprzyjaźniłam się ze sportem
I oby tak dalej :)
A teraz po prostu padam i spać już ide.
Dodaj komentarz
I dzisiaj się złamałam :)
Pierwszy raz od trwania swojej diety, czyli 6 dzień.
Z okazji bycia w kinie razem z mym dzieckiem połakomiłam się na odrobine popcornu i jedną gałkę lodów o smaku białej czekolady.
Wyrzuty sumienia mam nieziemskie, bo przez tyle dni mi się udawało.
Ale zamierzam to spalić dzisiaj wieczorem na basenie.
Ehhhh....
Oby takie dni nie szybko wróciły.
Dodaj komentarz
Tak się zastanawiam - jak to jest, że ta dieta działa ?
Wpieprzam cały czas, jem na prawdę dużo, jem często a waga pokazała wczoraj wieczorem 3 kg mniej.
Zastanawia mnie to bardzo.
Ale zobaczymy jak będzie dalej :)
Co prawda czytałam o Dukanie, o tej całej diecie, ale jakoś przekonana nie jestem , ale skoro każdy próbuje, to stwierdziłam, że ja też - no zobaczymy jak będzie dalej.
Dodaj komentarz
Chyba nie jest źle :)
Co prawda dużo jem, ale jem produkty dozwolone, czyli: serki wiejskie, wedline drobiową, pierś z kurczaka i woda woda woda :) A że dodatkowo jestem przed okresem, to apetyt podwójny mam :P
Dzis ide na pierwsze swoje zajęcia w vacu activ - no zobaczymy jak będzie :)
Teraz przede mną weekend - więc troszkę gorsze dni, bo cały czas w domu, wiec i pokusy różne, ale dam rade :) nie po to walczyłam prawie cały tydzień :)
Dodaj komentarz
Noooo, i juz prawie dzień uważam za udany :)
3 serki wiejskie lekkie
20 dkg drobiowej wędliny
4 jajka gotowane
2 kawy
i woda woda woda :)
Da się nawet przeżyć :)
Wykupiłam sobie też karnet na vaku activ bo była promocja na gruperze :) Także w piątek mam pierwsze zajęcia, i przez następny tydzień cztery :)
A po wykorzystaniu kuponu zapiszę się na fitness - może akurat też gdzieś będzie jakaś promocja :)
I oby tylko wytrzymać do końca dnia :)
Dodaj komentarz
No więc juz któryś raz z rządu zaczynam walkę od nowa.
Tym razem jest na prawdę fatalnie, i mam nadzieję,
że jakoś się zmobilizuję i dam radę :)
A było już tak pięknie.... :) oj było, było :)
A teraz znowu fatalnie!
Jak taki słoń wyglądam!
10 kg w jak najszybszym tempie -
dla mnie cel do osiągnięcia !
Dodaj komentarz