Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

MARTA 27 lat waga startowa 140kg.Mieszkam z chłopakiem,zaręczona od 5ciu lat,mój cel odchudzania...piękna Panna Młoda na własnym ślubie:) Inspiracją była katOsu. Dieta wszystko po trochu ale z głową i z ograniczeniem, czyli dieta MŻ+ćwiczenia jako dodatkowy wspomagacz.Nie pracuję więc się spełniam jako gosposia domowa:) Taka kuchareczka, cukierniczka, ogrodniczka, grzybiarka,krawcowa, kochająca ład i porządek, wszystko w jednym to właśnie ja:) Teraz jest ten moment w życiu kiedy mogę powiedzieć że...DOJRZAŁAM DO ODCHUDZANIA!!!:)

duszka189

kobieta, 28 lat, Wieliczka

172 cm, 110.00 kg więcej o mnie


Twój asystent
Świetnie Ci idzie!
Schudłaś 30kg
Postanowienie wakacyjne: 29 LIPIEC DZIEŃ IMIENIN Z WAGĄ 99KG

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

257 DZIEŃ DIETY/ hej, hi, hello:)

21 kwietnia 2012 , Komentarze (44)





Witajcie weekendowo dziewczynki kochane:)


Nocne spanie raczej był nazwała krótką drzemką, zasiedziałam się na Vitalii do 01.00, a rano pobudka przed 6.00. Wczoraj pół dnia poświęcone porządkom domcia a potem fruu do ogródeczka bo pogoda była cudna, dostałam kolejne cebulki kwiatów tym razem od cioci i kilka roślinek skalniakowych od siostry, zasadziliśmy ziemniaki, miałam frajdę bo jeździłam na sadzarce;) potem skubałam korę ze starego pnia drzewa i obsypałam nią skalniak. Na wieczór oglądałam z moim W.  "Rewolucje Kuchenne M. Gessler " z moich okolic.... Kraków i w roli głównej moja ulubiona ostra kuchnia tajska. Zasugerowałam mojemu żeby mnie kiedyś zabrał do tej restauracji:) Zaraz muszę pędzić na zakupy, bo wczoraj brakło mi już na to czasu, potem po sadzonki pomidorów, następnie obiad upichcić, będą naleśniki z serem które chodzą za mną już od tygodnia, jeśli pogoda nadal będzie dopisywać to fruuu do ogródeczka w szklarni przekopać ziemię, na działce zasiać jarzynki, trawnik wykosić, z wieczora z wizytą do teściowej i tak zleci mi cały dzień. Dieta w dalszym ciągu bardzo wzorowa:)

ŚNIADANIE
3 kromki razowe z szynką konserwową musztardą, chrzanem i ketchupem+zielona herbata


II ŚNIADANIE
banan+szkl.soku marchwiowego Kubuś


OBIAD
  naleśnik z serem+talerzyk marchwi z fasolką gotowane na parze +2 szkl. soku marchwiowego Kubuś




PODWIECZOREK

2 jabłka


KOLACJA
200g wędliny+270g sałatki jarzynowej


WODA MINERALNA
2,0 L 




Dodaj komentarz

256 DZIEŃ DIETY/ w ogrodzie to ja jak ryba w
wodzie:)

20 kwietnia 2012 , Komentarze (48)







Przeziębienie próbowało mnie rozłożyć, ale się nie dałam:) Wczoraj dzień był cieplutki słoneczny więc ja od razu po treningu frruu na resztę dnia do ogrodu, tam czuję się jak ryba w wodzie, zapomniałam że byłam osłabiona przez stan podgorączkowy. Pojechałam nad rzekę dozbierać kamyczków do skalniaka, potem zrobiłam rozsadę cukinii, papryki i pelargonii. Dostałam od sąsiadki cisy ukorzenione, odkopała mi konwalii i takie tam inne kwiatuszki których nazw nie znam. Potem poszłam przekopać ogródek i posiać kolejne kwiatki, do domu wpadłam tylko na szybkiego przygotować obiad. Dzisiaj treningu nie będzie trzymam się stałego harmonogramu ćwiczeń, czyli pon, wt, śr i czwartek, dzisiaj natomiast biorę się za porządki domu, jutro sadzenie ziemniaków i sianie jarzyn jeśli pogoda dopisze. Skoczę jeszcze z tatą po sadzonki pomidorów holenderskich i malinówek. W planach jeszcze zakupy tygodniowe, pranie i gotowanie obiadu, także na brak ruchu nie narzekam, a zakwasiory po treningu dają mi solidnie w kość , widać mięśnie pracują:)  Dietka w dalszym ciągu idzie super!!!!!:) I nawet odgrzewany obiad schabowy z pieczonymi ziemniakami dla mojego W. w godzinach późno wieczornych nie robią na mnie wrażenia:)) Pogoda dzisiaj jak tralala nic tylko na leżak i się opalać:)

ŚNIADANIE
2 kromki razowe z pasztetówką wiejską+papryka konserwowa+galaretka drob.+ zielona herbata


II ŚNIADANIE
serek Danio+jabłko

OBIAD
miseczka pomidorówki z makaronem, 1x placek ziemniaczany




PODWIECZOREK
2 kiwi


KOLACJA
3 wafle ryżowe z pasztetówką+papryka konserwowa+zielona herbata

WODA MINERALNA
2 Litry



Dodaj komentarz

255 DZIEŃ DIETY/ obrazkowo:)

19 kwietnia 2012 , Komentarze (61)





Dopada mnie przeziębienie:( dreszcze, ból głowy, kichanie nie chorowałam praktycznie całą zimę to masz ci teraz babo placek, ale treningu sobie nie odpuszczę, za bardzo jestem nakręcona i zmotywowana żeby zawieszać ćwiczenia z powodu osłabionej formy. Na dworze pogoda coraz ładniejsza, podobno temp. ma sięgnąć 30 st a wraz z tym burze, no cóż uroki wiosny, a co za tym idzie zdradliwa pogoda i łatwość złapania przeziębienia.
Dietka idzie wzorowo nie w głowie mi wylegiwanie się w łóżku, trening zaliczony, teraz łapie za sztychówkę i idę kopać w szklarni, potem nad rzekę kamieni dozbierać do skalniaka, obiad zrobić, tak że mam cały dzień zajęty.

ŚNIADANIE
 2 galaretki drob.+2 kromki razowe+zielona herbata



II ŚNIADANIE
2 jabłka



OBIAD
kaszanka wiejska+2 ogórki i papryka konserwowa



PODWIECZOREK
2 jabłka


KOLACJA
2x ryż na mleku



Woda mineralna 2,0L 


TRENING:

   

     

   

 Moje wysiane kwiatuszki już wybiły się z ziemi:) mowa o
LAVATERA




I Kosmos:)



Wczoraj jeszcze przesadziłam pod skalniak takie

LILIOWCE OGRODOWE









Dodaj komentarz

254 DZIEŃ DIETY/ wszystko gra tralalala:)

18 kwietnia 2012 , Komentarze (63)





Wczorajszy dzionek jak najbardziej na plus, było miłe godzenie z moim W, ech bardzo miłe. Chciał mi kupić bukiet kwiatów na przeprosiny, ale ubiegłam go że wolę by tą kasę przeznaczył na prezent urodzinowy, bo choruję na szpilki w kolorze nude i hula-hop z masażerem:) Deszcz przestał padać, wszystko się zazieleniło, jak tylko ziemia przeschnie to ruszam z koszeniem trawnika i sianiem jarzyn.Na razie tylko obsadziłam lilie ceglaste wokół skalniaka. Trening mam już zaliczony, teraz pranie i gotowanie obiadu. Wieczorem fruuu do Castoramy, po folię na szklarnię. Waga spada, ale ciiii.....:) jeszcze nie czas na oficjalne fanfary:) @ nadal nie ma już nie wiem nawet jak długo, na pewno ponad 3 tyg. u gienka nie byłam, ja z daleka od lekarzy. Zaparcia udało mi się zlikwidować, trening mi w tym pomógł:)

ŚNIADANIE
 2 kromki razowe+2 galaretki drob+zielona herbata



II ŚNIADANIE
 jabłko


OBIAD
z braku pomysłu i czasu/ 2 galaretki drob+2 kromki razowe+serek Danio+jabłko


PODWIECZOREK
galaretka truskawkowa z kiwi

KOLACJA
 jajecznica z 3 jajek ze szczypiorkiem+2 wafle ryżowe
+2 zielone herbaty


Woda mineralna 2,0 L


TRENING WYKONANY :) !!!

   
   
   


              
Dodaj komentarz

253 DZIEŃ DIETY/ W końcu zaświeciło słońce w moim
sercu+fotomenu

17 kwietnia 2012 , Komentarze (72)




Kochane moje...
Ciche dni to już przeszłość, ech ciężko było, pisaliśmy do siebie pół nocy smsy, dzwoniliśmy, padło sporo mocnych słów i łez, jak pisała jedna Vitalijka w komentarzu..."rozłąki też są potrzebne, gdyby nie one, nie doceniałybyśmy tak bardzo jaki skarb mamy, sama przyznaj że żyjąc codziennie, z dnia na dzień nie doceniasz go tak bardzo, bo jesteś przyzwyczajona.. ale gdy zniknie na chwile, widzisz ile znaczy dla ciebie..i vice wersja"... zgadzam się w 100% z tym co napisała. Dzisiaj po pracy wraca już do mnie nie do mamusi:) Wczoraj żeby czymś się zająć nie myśleć cały dzień o jednym, czyli o nas, poszłam po kucharzyć do kuchni:) zrobiłam galaretki truskawkowe z kiwi ( niestety mimo że wiedziałam że z kiwi galaretka się nie stężeje to i tak ją zrobiłam, teraz będę wodę piła:) ) i zrobiłam galaretki w wersji drobiowej. Pogoda nadal brzydka i deszczowa, @ jak nie było tak nie ma już chyba 3 tyg. i wiecie co...? robię detoks od wagi aż do moich urodzin ( 3 maj ) a w tym czasie mocno spinam pośladki.

ŚNIADANIE:
2 galaretki drob+3 wafle ryżowe+zielona herbata



II ŚNIADANIE:
galaretka truskawkowa z kiwi



 OBIAD:
kawałek gotowanej piersi z kurczaka+ 350g surówki coleslaw



PODWIECZOREK:
180g ryż na mleku:


KOLACJA:
150g orzechy włoskie z rodzynkami+garść paluszków





Woda mineralna 2,5 L

TRENING WYKONANY:)!!!

     

      

      

Uśmiechnij się do życia, a ono uśmiechnie się do Ciebie:)

Dodaj komentarz

252 DZIEŃ DIETY/ za miłość i łzy, o Tobie wciąż
sny....!

16 kwietnia 2012 , Komentarze (82)








Zakochałam się w tej nucie posłuchajcie proszę KLIK , cały samotny weekend z tą nutą.

Brakuje mi go, jestem smutna, ja chcę jego miłości, jego obecności, jest dla mnie tlenem, słońcem, wodą, całym moim życiem!!! Nie na widzę kłótni, rozłąki!!! Nie umiem sobie znajść miejsca w samotności. Wczoraj popłynęłam, zajadłam smutki solidną kolacją, aż mi się odbijało. Nie obchodzi mnie co waga dziś chce mi pokazać, nie obchodzi mnie że @ nadal nie mam, nie w głowie mi ćwiczyć, nic mnie nie obchodzi, mam doła. Muszę sobie znajść jakieś zajęcie na ten deszczowy dzień, poprzesadzam aksamitki, zrobię obiad i dalej będę się smutasić:(

ŚNIADANIE- 2 kromki razowe+ 3 parówki drob+zielona herbata
II ŚNIADANIE- 180g ryż na mleku
OBIAD-talerz ryżu z marchewką i tuńczykiem
PODWIECZOREK- banan
KOLACJA- talerz gotowanej fasolki szparagowej+galaretka drob.

Woda mineralna 1,5L

3 maja moje urodziny, w prezencie chcę takie szpilki, w kolorze nude:)



A do tego taki sprzęcior na moją oponę:)
 









Dodaj komentarz

251 DZIEŃ DIETY/ smutna, zła to dziś ja:(

15 kwietnia 2012 , Komentarze (82)









Tytuł wpisu mówi sam za siebie, wszystko to z powodu kłótni, a teraz już raczej cichych dni z moim W. i jeszcze swoje 3 grosze dorzuciła teściowa, brawo, tyle że W. nie pozwolił, żeby się wtrącała. Zapalnikiem całej sytuacji było to że się upił w piątek z kolegą z pracy i dzwonił o północy żebym zanim jeździła, jasne jeszcze czego, będę taxi na zawołanie, zadzwonił do siostruni i zawiozła go do mamusi niech tam leczy kaca. Jeszcze miał pretensje że po niego nie jechałam. Siedzi u mamusi, a niech siedzi, bo jego towarzystwo jeszcze bardziej by mnie wkurzało, pewnie jak zawsze szybko nam przejdzie, ale nie lubię się kłócić:( Niebo dzisiaj płacze razem ze mną. Wkurzyłam się, bo inaczej mieliśmy zaplanowany weekend, a wyszło jak wyszło. Okresu dalej nie ma. Waga jak zaklęta ani rusz z miejsca:( Z plusów to że dietka wzorowa bez podjadania i posprzątałam sobie wczoraj domek na błysk, mimo że tak mi się nie chciało nic robić. Teraz jadę do kościółka, potem obiad przygotuję i reszta dnia smutna, samotna i leniwa:(

ŚNIADANIE- 3 kromki razowe z serkiem wiejskim i szczypiorkiem+70g kabanos+zielona herbata
II ŚNIADANIE- banan+ serek Danio+zielona herbata
OBIAD- miseczka zupy kalafiorowej, kotlet mielony+mizeria
PODWIECZOREK- 2 jabłka
KOLACJA- 3 wafle ryżowe+100g serka wiejskiego+1 szkl. kisielu bez cukru+ pół chleba z margaryną+kotlet mielony+100g migdałów / mam dość na dziś:(((

Woda mineralna 2,5L

I jeszcze z innej beczki...
Kocham katOsu i jej makijaże, a zwłaszcza ten KLIK , dziewczyna ta była dla mnie inspiracją by zacząć swoją przygodę z dietą, wczoraj tak siedziałam wieczorem i oglądałam jej filmiki. Podaje też ciekawy przepis na szybkie, sycące i dietetyczne danie obiadowe KLIK


A to moja wersja makijażu katOsu, niestety bez białej kredki i doklejanych rzęs, bo nie miałam



* robię dziś porządek w znajomych, prawie 1/3 w ogóle nie daje znaku życia, a ja znajomych nie mam dla kolekcji, a dla wspólnego wsparcia!





Dodaj komentarz

250 DZIEŃ DIETY/ na opak

14 kwietnia 2012 , Komentarze (53)



Wczoraj zamiast sprzątać dom to ja wytrzymać w czterech ścianach nie mogłam widząc za oknem piękną pogodę, więc zabrałam się znów za ogród. Pojechaliśmy nad rzekę, nazbierałam dużych kamoli i piachu , zrobiłam sobie skalniak, okryłam go agrowłókniną, podjechałam na zakupy do biedronki i po drodze zaciągło mnie do ogrodniczego...jakbym mogła to bym wykupiła tam cały ogród, niektóre tak mają jak wpadają do sklepu z ciuchami, ja tak mam kiedy wchodzę do ogrodniczego:) zrobiłam tak duże zakupy, że dostałam w gratisie odżywkę do pelargonii, przyda się bo mam całe parapety tych kwiatów. Kupiłam metrowe tuje które posadziłam przy altanie, do tego 100L ziemi, kilka roślinek skalniakowych, nasiona warzyw na taśmie i cały dzień spędziłam wczoraj w ogrodzie zamiast sprzątać dom tylko między czasie uwinęłam się z praniem i obiadem. Gliniastą ziemię w szklarni użyźniłam piaskiem. Jestem zjechana jak koń po westernie, z roli wodziłam na taczkach ziemię do skalniaka, na przemian z piaskiem, trocinami i ziemią kupną. Dzisiaj zabiorę się za porządki, zapowiadają deszczowy weekend więc nie będę miała nic do stracenia. Dietka idzie super, nawet nie mam czasu podjadać, tylko waga uparcie od miesiąca stoi, co do @ nie ma jej od 16tu dni, ale nie panikuje, już miałam tak nie raz, im więcej kg gubię tym bardziej się @ rozregulowuje. Poprztykałam się z facetem, ale długo by opowiadać. Musiałam jeszcze z rana pędzić do teściowej, dobra zmykam sprzątać:)

ŚNIADANIE- 2 kromki razowe+270g sałatki jarzynowej+70g kabanosa+zielona herbata
II ŚNIADANIE- banan+serek Danio
OBIAD- miseczka zupy kalafiorowej, 4 łyżki brązowego ryżu z tartym jabłkiem
PODWIECZOREK- 4 łyżki brązowego ryżu z tartym jabłkiem
KOLACJA- 270g sałatki jarzynowej+200g kabanosa+zielona herbata

Woda mineralna 1,5L


A takie roślinki wczoraj m.in. kupiłam
BYLICA



LAWENDA



PIERWIOSNKI RÓŻOWE I FIOLETOWE



ROJNIK OGRODOWY



TUJE SZMARAGDOWE

Dodaj komentarz

249 DZIEŃ DIETY/ P jak porządki

13 kwietnia 2012 , Komentarze (52)






Ale mi ten tydzień mignął koło oczu, a tu już piątek i znowu sprzątanie przed weekendowe, znowu zakupy tygodniowe, pranie, gotowanie obiadu i tak w kółko. Wczoraj popadało, trawnik w momencie się zazielenił jak dostał trochę deszczówki, niebawem będzie trzeba kosiarkę odpalać. Do prac ogrodowych wrócę jak posprzątam domek. Widział ktoś moją @, chyba biedna zagubiła się w lesie i tak błądzi już kilkanaście dni. Zmykam do obowiązków wyżej wymienionych.

ŚNIADANIE- 2 kromki razowe z domową pasztetówką+zielona herbata
II ŚNIADANIE- 180g deser ryż na mleku
OBIAD- 400g jogurtu owocowego
PODWIECZOREK- 400g jogurt owocowy
KOLACJA- 270g sałatki jarzynowej+ 3 wafle ryżowe

Woda mineralna 1,5 L

Noszą mnie smaki na szarlotkę i może jutro taką upiekę:)



Dodaj komentarz

248 DZIEŃ DIETY/ 12h w ogrodzie

12 kwietnia 2012 , Komentarze (50)


Po wczorajszym dniu padam na pyszczek, 12h ciężkiej harówy. Rano obudziłam się z zesztywniałbym kręgosłupem i mocnym bólem nóg, a to wszystko od ciężkich taczek z gruzem i machaniem sztychówką, przekopałam cały ogródek, ale jak to mówią bez pracy nie ma kołaczy, chce się mięć piękny ogród to trzeba o niego dbać. Od 9.00 do 21.00 na pełnych obrotach, było ta gorąco, że wypiłam 3 litry wody i mimo to prawie w ogóle nie sikałam:( a jedzenie... kanapkowe i w biegu. Dzisiaj miało być nawożenie kompostu i c.d. machania sztychówką, ale się rozpadało i nici z planów. Szklarnia już prawie gotowa, praktycznie cała z okien jedynie część dachu z folii, dosyć duża bo ma 20m kwadratowych. Będą w niej pomidorki, ogórki, a wokół niej na zewnątrz: sałata, marchew, pietruszka, fasolka szparagowa, groch jasiek tyczny, buraki, kapusta biała i czerwona, szczypior, cebula, koper i cukinia. Kupię jeszcze kilka krzewów Tui Szmaragdowej i posadzę przy szklarni obok altanki, będzie pięknie zdobić ogród tak jak już te 20 letnie 10metrowe srebrne choinki i tuje wokół domu:)  Dieta jest mimo że waga już od dawna strzela focha i nie rusza się z miejsca, a @ jak nie było tak nie ma.
P.S. Dostałam piękną sylwestrowo-weselną sukienkę i inne ciuszki od kolejnej wspaniałej Vitalijki, dziękuję:)

ŚNIADANIE- 4 wafle ryżowe z pasztetówką i rzeżuchą+zielona herbata
II ŚNIADANIE- 200g kaszka na mleku+kiwi
OBIAD- miseczka pomidorówki z makaronem, 2 łyżki ziemniaków+3 łyżki kaszanki+3 ogórki konserwowe
PODWIECZOREK- 180g ryż na mleku+kiwi
KOLACJA- 5 kromek razowych z serkiem, wędliną i ogórkiem:((( tak się zagalopowałam.

Woda mineralna 1,5L



Tuja szmaragdowa


i sukienka


Dodaj komentarz