1) DLACZEGO SIĘ ODCHUDZASZ? Jakie są powody tego, że zacząłeś walkę ze zbędnymi kilogramami? Czy robisz to dla siebie czy może ktoś inny "za tym stoi"? To ważne, bo tylko osobiste powody są na tyle "silne" aby zaprowadzić cię do sukcesu.
2) MOTYWOWANIE: a) hasła motywacyjne w istotnych miejscach, np. na lodówce, telewizorze, tablicy, czy w komputerze b) ustalanie realistycznych celi, rozłożenie odchudzania na dłuższy okres czasu
3) MYŚL PRZEWODNIA: Na kartce papieru napisz myśl przewodnią i przyklej ją do lustra w łazience - każdego dnia przypomnisz sobie jak istotny jest dla ciebie ładny wygląd i dobry humor.
4) ŚWIADOME ODŻYWIANIE: Nie jedz w trakcie innych czynności, np. oglądania TV. Nie jesteś wtedy świadom tego co jesz. Możesz nawet nie poczuć smaku jedzenia. Jesz zbyt szybko. A moze i zbyt dużo?
5) WSPARCIE EMOCJONALNE POSZUKIWANE: Bardzo pomocne jest gdy bliskie ci osoby wspierają cię w twoich dążeniach. Zawsze warto mieć kogoś, kto wesprze ramieniem w chwilach kryzysu. Unikaj natomiast osób, które przeszkadzają w osiągnięciu celu.
6) WE DWOJE RAŹNIEJ: Znalezienie towarzysza w diecie i ćwiczeniach jest bardzo pomocne. Namów przyjaciela do wspólnego odchudzania. Można rywalizować ze sobą, ścigać się. A także być dla siebie wsparciem.
7) UNIKAJ NAPIĘĆ: "Nigdy więcej, zawsze, tylko dzisiaj..." - to niepotrzebny stres. Stres z powodu małego odstępstwa, naruszenia dietetycznych lub ćwiczeniowych zasad. Gdy dochodzi do naruszenia tych zasad, często odpuszczamy sobie dalszą walkę. A wystarczy tylko po chwili słabości wrócić na dobre tory.
8) REALISTYCZNE CELE: Bądź realistą. Nie stawiaj sobie zbyt wysokich wymagań, np. 5 kg w tydzień. Spadek 0.5-1kg tygodniowo to jest już sukces i realny cel do zrealizowania. Unikniesz stresu związanego z porażką.
9) BĄDŹ DUMNY Z OSIĄGNIĘĆ: Gdy uda ci się zrealizować cel czuj się z tego powodu dumny. Możesz się także za to nagrodzić, np. zakupem nowych butów ;)
10) NIE ZMIENIAJ WSZYSTKIEGO NARAZ: Gdy zaczynasz się odchudzać, wprowadzaj etapami zmiany nawyków. Dodatkowo nie zabieraj się za zmianę innych nawyków (np. rzucanie palenia) w tym samych czasie. Może się okazać, że jest tego za dużo i nie osiągnie się nic.
11) NIE UŻYWAJ SŁOWA "PORAŻKA": Wykreśl je ze swojego słownika. Nie skupiaj się na negatywach - nawet gdy na wadze będzie kilo więcej - jest to jedynie powód aby zrobić krok w tył i dalej ruszyć do przodu.
12) ZMIEŃ STYL ŻYCIA: Ponieważ "stary styl" ci nie służy - co widać chociażby po nabytych kilogramach, zmień go. Zamień złe przyzwyczajenia na takie, które pozwolą ci osiągnąć sukces.
13) PRZYPOMINAJ SOBIE DLACZEGO TO ROBISZ: Zrób sobie listę powodów oraz korzyści z odchudzania i codziennie do niej zaglądaj. Dodaje to motywacji.
14) WIZUALIZACJA: Wyobrażaj sobie siebie szczuplejszą. Pomyśl jak się będziesz czuć, gdy w nowej sylwetce staniesz przed znajomymi/partnerem. Wyobraź sobie ich reakcje.
15) CZAS DLA GOTOWANIA I ĆWICZEŃ: Jeśli uważasz, że brak ci czasu na odchudzanie - przemyśl to jeszcze raz. Masz czas na oglądanie TV, czytanie gazet, surfowanie po necie? jeśli tak, to masz czas i na odchudzanie!!!
16) PRZEZWYCIĘŻAJ POKUSY: Ustal priorytety. Np. jeśli w sklepie zauważysz ulubioną czekoladę - zanim włożysz ją do koszyka, zadaj sobie pytanie: "czego chcę bardziej? tej czekolady czy szczuplejszej figury? czy ta czekolada jest aż tak ważna, aby niszczyć dotychczasowe sukcesy?" Jeśli pokusa nie minie, użyj reguły 10-ciu minut. Skup na 10 minut uwagę na czymś innym. Możesz iść do działu z ubraniami, obejrzeć te w mniejszym rozmiarze. Może wizja tego, że niedługo to założysz pozwoli zapanować nad pokusą. Jeśli pokusa dalej nie mija - kup czekoladę. Jednak nie jedz jej sam. Podziel się z innymi - im więcej osób do podziału, tym lepiej.
17) ZREDUKUJ STRES: Zastosuj pozytywne myślenie. Poświęć pół godziny tylko dla siebie (weź relaksującą kąpiel, poczytaj książkę, spotkaj się ze znajomą). Policz do 10-ciu zanim stracisz cierpliwość. Jeśli możesz, unikaj sytuacji stresowych oraz ogranicz kontakt z ludźmi "trudnymi" i konfliktowymi.
18) WAŻ SIĘ: - o tej samej porze, najlepiej rano - niezbyt często, np. raz na tydzień
Waga w ciągu dnia ulega wahaniom. Tak samo może "wahnąć" się między kolejnymi dniami. I to nawet o 2kg! Po co stresować się, że na wadze jest +200g. Lepiej zważ się po tygodniu - to będzie bardziej rzeczywisty wynik.
19) MIERZ SIĘ: - co 10-30 dni zmierz obwód w ważnych dla ciebie partiach ciała - zapisuj te dane
Możliwe, że waga może "stanąć", za to centymetry polecą w dół. Nie zawsze kilogramy są ważne. Ludzie patrząc na nas nie mają wagi w oczach. Nie myślą o tym ile ważymy kilogramów. Będą oceniać sylwetkę, ubiór, a nie kilogramy.
Co do dzisiejszego dnia. Od godziny 11-stej praktycznie cały dzień na nogach spędziliśmy. Pojechaliśmy do Tesco - dzieciaki na "kulki", a ja z Mężem na zakupy. Kupiłam żarełko na ten tydzień dietki - smacznie będzie. Wzięliśmy Tamarce też TV za Jej pieniążki. Pieniędzy uzbierała sporo - część wpłaciłam do banku, druga część jest na przyjemności. Zamówiliśmy dla Niej rolki i dla Bliźniaków wrotki - cieszę się, że Tamarka pomyślała o rodzeństwie. I teraz TV z wmontowanym dvd. Miała taki stary telewizor z jednym typem łącza i był problem z podłączeniem czegokolwiek. Dlatego wymieniliśmy na nowszy model.... Po Tesco, ledwo co wróciliśmy, polecieliśmy na grilla. Dzisiaj było strasznie ciepło, więc dzieciaki zrobiły sobie powtórkę ze śmigusa dyngusa i polewały się wodą - zresztą nie tylko One latały z wodą, bo my, stare konie, nie lepsze :PPP
A na zakończenie dnia pojechaliśmy nad jezioro.
Najpierw pooglądaliśmy zwierzaki: koniki, kozy, strusie itp.
Byliśmy na placu zabaw
No i zaliczyliśmy już całą rodzinką moczenie stóp. Woda, co prawda, jeszcze lodowata - ale to nic :)
A na koniec rodzinka zajadała lody. Ja się już nie skusiłam i popijała wodę w lodówki :)
No więc schudłam 1.1kg, a pasek i tam mam pomarańczowy. Zabrakło mi 100g do paska zielonego. Trudno. Trochę to demotywujące, ale przeżyję:P
Spałam dzisiaj 11 godzin!!! Tak mnie wczoraj głowa bolała - od oczu, że położyłam się w okolicach godziny 19-stej. Wstałam po 6-stej. W nocy oczy też mnie piekły. Niby te zapalenie spojówek mało widoczne, bo nie mam jakoś szczególnie czerwonych oczu, no ale z rana zawsze są trochę zaropiałe. Poza tym wrażliwe na światło i mam teraz "połowę oka" - tak mam przymrużone. A na zakończenie wrzucę Wam wczorajszy tekst dzieciaków. Hehe Wracamy z przedszkola. Byliśmy jeszcze w bibliotece. Bliźniaki wybrały dla siebie książki. Igorek wziął Reksia - a tam na rysunkach Reksio i reszta podwórka. No więc jedziemy autem, Oni z tyłu oglądają książeczki. I nagle: Igor: Mamo zobacz.. Ja się lekko obracam, bo przecież prowadzę, więc nie mogę... Igor: Zobacz, kury mają du.y Ja, ekkhhhmmm, co pierwsze: Igorku, ale tak nie mówimy. Mówi się pupa A za chwilę, po namyśle Ja: poza tym kury mają kupry. Tak się mówi na pupy kur. A np. koniki mają zady Na to Lenka: A wcale że nie, BO KONIE MAJĄ OGONY. Nie znasz się mamo :PPPPP
Przepraszam, że w ostatnim czasie tak mało bywam u Was w pamiętnikach. No, ale ostatnie miesiące to jak nie choroby, to Komunia, albo praca inżynierska. Mam nadzieję, że od wakacji będzie już znacznie luźniej i będę miała więcej czasu aby do Was zaglądać.
Piszę z dwóch powodów:
raz - mam podbity kupon z superlinii. Dzisiaj go wysyłam. Kupiłam sobie też piękny zeszyt, co bym mogła ładnie wszystko notować. A jak skończą się komunijne zapasy to wracam do swojej idealnej dietki (czyli smacznie dopasowana zmieszana z low carb ) czy ktoś jeszcze bierze udział w konkursie oprócz mnie?
dwa - mam wirusowe zapalenie spojówek, więc będzie mnie jeszcze mniej, niż obecnie. Sorki.
To tyle z tego co miałam do przekazania. Trzymajta się ładnie z dietkami i z ćwizeniami, bo ja mam zamiar do wakacji zgubić przynajmniej drugie 6kg. I niech tak się stanie :)
No więc postanowiłam wziąć Bliźniaki do Kościoła (oprócz Tamary oczywiście), czyli musiałam zapanować nad trójką dzieciaków. Lenka przesiedziała całą mszę u mnie na kolanach, więc nie broiła. Za to sypała tekstami.
Ksiądz "módlmy się...." Lena na cały Kościół "Tak mamo, modlimy się" :P Już widzę, wszyscy się śmieją... taaa... tylko najlepszy tekst był na końcu: "głupi pies wpadł do kibla" Skąd Ona to wymyśliła? Nie wiem. Ale z Nią nudno nie będzie :PPPPP
ŚNIADANIE: taka bułka jak wczoraj, tylko zamiast brokuła - pomidor sok z 2-óch cytryn
II ŚNIADANIE: twaróg, dżem truskawkowy, pomarańcza, siemię, migdały, żurawina
LUNCH: zupa-krem z kukurydzy i pora spaghetti
OBIADOKOLACJA: kurczak w pomidorach z groszkiem (będzie)
Pomidorowy dzień mi coś wyszedł ;)
ĆWICZENIA: spacer 40 minut brzuszki 10 minut agrafka 20 minut ćw. z vitalią
II ŚNIADANIE: twaróg z pomarańczą, migdałami i żurawiną marchew sok z 2-óch cytryn
LUNCH: krokiet zupa warzywna z kurczakiem
OBIADOKOLACJA: jajecznica z parówką (kolacja Tamary ;) schab ze śliwką papryka
ĆWICZENIA: agrafka 20 minut kije 30 minut
PS. Sukienka Tamary jest prawdziwą "bombą" wśród kieciek obecnych "komunistek" - co rusz ktoś podchodzi i mówi, że jest najładniejsza :) Prosta, skromna, krótka, INNA
Postanowiłam wziąć udział w akcji Superlinii. Pewnie większość z Was wie o co chodzi. Kupujemy obecny numer, wypełniamy kupon, kupon podbija lekarz albo pielęgniarka z przychodni, wysyłamy i... chudniemy przez 3 miesiące, aż do kolejnego kuponu. Oczywiście chodzi o to kto więcej chudnie.
Pierwszy kupon należy wysłać do 20 maja, więc dużo czasu nie zostało.
Ktoś ma ochotę się do mnie przyłączyć????
Zawsze to dodatkowa motywacja.
PS. Luknijcie jakie właśnie jem śniadanie według przepisu Vitalii. Bułka pełnoziarnista zapiekana z masłem, brokułami i serem brie. Super wygląda. Zaraz będę próbować jak smakuje.
No więc dzisiaj było prawie według planu. Prawie - bo wpadła kanapka na kolację. Jednak musiałam ją zjeść. Musiałam. Z okazji Białego Tygodnia dzieci chodzą codziennie na msze. No i dzisiaj miały za zadanie zrobić rodzicom kolację. I Tamarka zrobiła kanapki. Dla mnie aż trzy. No, ale podziękowałam ładnie i wzięłam jedną. Na szczęście się nie obraziła ;)))
ŚNIADANIE: twaróg z rzodkiewką i siemieniem + papryka + pomidor + ogórek 2 czekoladki sok z 2-óch cytryn
II ŚNIADANIE: kefir sok pomidorowy jabłko
LUNCH: zupa warzywna z kurczakiem 2 pomarańcze migdały
OBIADOKOLACJA: kanapka z masłem i pomidorem kurczak z grilla w curry pieczarki smażone na maśle
ĆWICZENIA: spacer 30 minut brzuszki 10 minut agrafka 20 minut