Wyniki wyszukiwania dla: Basen

Przyszły moje zapachy...
( 2010-05-25 10:16:14 )
...Cudowne...wczoraj zaliczyłam basen. pływało mi się ciężko i z niechęcią trochę.Ale ... trzeba.Wiem, że to waga sprawia, że nie chce mi się ruszać,że ciężko i dyszę......
witam
( 2010-05-27 08:40:56 )
...Dawno nie robiłam wpisów, ale jakiś taki zły czas był.W sobotę po kilku miesiącach męczenia się umarł mój dziadek. Zmarł na raka kości... Jakoś wcześniej nie miałam siły pisać o tym a teraz czuję taką potrzebę. Mam nadzieję, że jemu jest teraz dobrze[*]U mnie z odchudzaniem ciężko jest, cały czas więcej o jakiś kg czy nawet 1,5, w zależności od dnia. Co się wezmę i zaczyna mnie ubywać to znowu coś się dzieje i przybieram na wadze:(Dużo radości natomiast sprawia mi mój synek, który niedawno obudził się i gada sobie sam do siebie w łóżeczku. Od jakichś 2 miesięcy uczęszczamy na basen, mi się tam bardzo podoba. Szymonowi natomiast chyba trochę mniej, zwłaszcza gdy jest polewany wodą albo karzą mu nurkować. Oto kilka fotekto na końcu jest tuż po nurkowaniu, mały dochodzi do siebie:)Powodzenia dziewczyny w walce, mam nadzieję, że i mi się uda zgubić resztę mojego cielska do wakacji. Już się biorę za siebie!...
Fast food mnie goni
( 2010-05-29 12:20:32 )
...chodzi za mną, ale mu wytrwale uciekam. Strasznie mi się chce czegoś a'la z budki z kebabami...Dostałam w sephorze w prezencie do zakupów mały lakier do paznokci w kolorze wściekłej czerwieni, który można zaobserwować na paznokciach wielu dziewczyn.Ładny, krzyczący kolor. Przyznam, że nie chciałam mu ulec, ale też mi się podobał.Dzisiaj wieczorem być może basen... Jutro ważenie oficjalne.Ważę się codziennie i jest lekko poniżej 74, ale nie zaznaczę, dopóki się nie ustabilizuje jakoś sensownie.  A lakier wypróbuję na stopach. Z okazji niezłej pogody i basenu. A co! ...
pracowity poniedziałek, menu na dziś, a jutro basenik!
( 2010-05-31 17:09:48 )
...Cześć moje Kochane ;*   Dziś dzionek w pracy od 8 do 18. Nie bylo tak źle, kupiłam sobie Shape i w chwilach nudnych miałam co czytac;) Okres już sobie poszedł- jutro istne szaleństwo ide z rana na basenik!  z okazji dnia dziecka dzieci ida 'w siną dal' i baseniko od 8 czynne, aż się ciesze z tej ciszy, spokoju i samotności w wodzie, ahh :))   A dziś w pracy miałam ADHD  po prostu mnie nosiło!  I wiecie co ... zrobiłam sobie 100 przysiadów! HeHe! oszlałam chyba...   Dziś trafilo do mego brzucholka (coraz mniejszego ale jeszcze za dużego):Ś(7.20): 3 chrupkie ryżowe kromeczki z 1/3 almette+ papryka i ogórek świeży = 230kcal o 10 -> 2 x kawa z mlekiem 1,5% = 60 kcal IIŚ(11.30) (zaszlałam): jogurt z aloesem + 250 g TRUSKAWEK! = 318 kcal OB (15.30) : Rismini o smaku pizzy z 2/3 almette = 432 kcal baaardzo smaczne-taka paczuszka na 202 kcal RAZEM dziś = 1040 kcal   Zaraz polookam co u Was, chudnijcie :*  ...
koniec maja
( 2010-06-01 06:11:36 )
...wczorajszy dzień zakończył cały miesiąc niespodziewanych zdarzeńrano byłam na masażu - wyszczuplający kawowy - bolesny (: co najdziwniejsze boli mnie, ale nie mam po nim siniaków, co znaczy, że rzeczywiście działa na coś pod skórą - podobno ma udrażniać kanały limfatyczne preparat kawowy ładnie pachniał - tak z rana i do tego w taką pogodę mnie obudziłpotem praca, praca, praca - czyli siedzenie przed komputerem w celach przeróżnych - mała przerwa na przygotowanie obiadu - sałata z grillowanym schabem - pyszne wyszło (:wieczorem basen - z mamą - umówiłyśmy się na coponiedziałkową gimnastykę w wodzie- to jest jak aerobik, ale prowadząca zabraniam nam tak mówić i nazywa to gimnastyką.....powrót do domu i wieczór z malutkim fragmentem książki...... ...
dwa pytanka do Was, pomóżcie!:)
( 2010-06-01 09:05:59 )
...Cześć Małe:)   Dziś wpisik rano bo później już nie dam rady. A więc ... o 8.30 już plumkałam na baseniku! było booosko, przez pół godziny byłam SAMA na basenie! RE-WE-LA-CJA! napływałam się, że ho-ho! W końcu nikt mnie nie stopowal, nie zalewal, plywałam sobie środkiem toru, nawe kraulem przepłynęłam dwa baseny (kiepska w tym jestem;/) i miałm taka zadychę, że szok! A żabką pływam po 14 basenów bez postoju i jest git:)   Dziś śniadanko o 10.30 : mały jogurcik z pół szkalnki melka 2% i płatkami fitness jogurtowymi. Później zjem sobie jabłuszko, wypije kawkę, na obiadek może mizeria z tuńczykiem(?) Zobaczy sie:)   Mam do Was, Kochane, dwa pytanka. Proszę o odpowiedz bo nie wiem co z tym kwestiami zrobić:   1) jakiś miesiąc temu zapisałam się do DIETETYKA. Wizyta wypada w nast. czwartek. To jest u mnie w przychodni, z NFZ, więc pomyślalam sobie - 'pójde, a co mi tam!?' No właśnie ... co ja mam się jej zapytac? Przecież chudnę ładnie sama, wagę już jest w normie (w czw. wazenie ale podgładałam). To co co? Poradzcie, nigdy z takim osobnikiem nie mialam do czynienia:) Może gdybym wpadłam do niej z moimi 81 kg to by wiedziala co robić a tak ... boję się, że wyjdę na idiotkę. Zapodajcie jakieś sensowne pytania:))   2) druga sprawa to taka z serii 'czy źle zrobiłam?':) Wczoraj zadzwonił do mnie Dziadek z zaproszeniem bym w Dzien Dziecka do niego przyszla. Spejalnie przyjechal do swoich wnuków z Łodzi, więc iśc wypada. Mam się zameldować u niego po 19, jak skończę prace. Dzis zadzwoniłam do niego, zeby poprosić by nie szykował dla mnie kolacji, ze wpadne tylko na herbatkę. Powiedzialam, że będe juz po kolacji (choc jej wcale nie jem:)) i tylko herbatka. Mogłam tak zrobić, wypadalo? tak mi głupio - rana latam na basen by potem jeśc przed 20! Aż mnie sumienie żarło...dlatego zadzwoniłam i miłym tonem poprosiłam, wypadało? Jak myślicie? SDziadzio to tak rzadko bywa, ostatnio widział mnie ze 2,5 miesiąca temu:)) Będę wdzięczna za pomoc, uwielbiam Was za to:*   Miłego dzionka, chudnijcie pięknie;)  ...
i dzisiaj
( 2010-06-02 20:40:08 )
...piszę dzisiaj, bo potem może być gorzej z updatem, a chcę być na bieżąco w miarę sama ze sobą :Pdzisiaj był długi i dość intensywny dzieńzaczęło się od masażu rolkami (Rolletic)potem przyszedł czas na załatwianie spraw, spotkanie ze znajomą, spacer w celach roboczych i dojazd w korku do domupotem chciałam iść na jogę, ale z tym to już w ogóle mam perypetie dziwneale w końcu wieczór nie został zmarnowany, bo się udałam na basenno (: było boskotyle na dziśpozdrawiam...
;(( Waga taka sama...
( 2010-06-05 09:14:27 )
...Nic mi nie spadło od ubiegłego tygodnia ;((( no ale cóż, spodziewałam się tego, bo nie byłam zbyt grzeczna przez ten tydzień. Ale teraz nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, trzeba ruszyć tyłek, nastawić się psychicznie do diety i nadrobić ten przestój!! Nie poddam się tak łatwo ;]Idę dzisiaj na basen i w poniedziałek i jeszcze w czwartek... ;) Za chwilę dostanę plan na najbliższy tydzień, pozamieniam sobie pewnie jakieś posiłki, zrobię listę zakupów i do roboty!!Dam radę, nie?? ;]...
na wariackich papierach...
( 2010-06-05 17:25:45 )
...no i jak to z moim rybem... gdy wychodziliśmy już dosłownie w drzwiach okazało się, ze on wcale nie musi jechać do tego gościa... cały mój ryb... a wiem, ze wolał na basen... no i rzutem na taśmę a właściwie na próg ;O) wylądowaliśmy na basenie :O) bliżej no i woda cieplejsza :O) szkoda tylko, ze bez piasku hihi :O) ale było fajnie :O) opalaliśmy się, kąpaliśmy, gralismy w piłkę w wodzie :O) i tak prawie do 16 :O) później ugotowaliśmy letni obiadek :O) młode ziemniaczki, kalafior i jajka sadzone :O) pycha!!! ze sobą mieliśmy pyszne bułeczki i ryż z dzemem :O) było tak jak być powinno :O) to naprawde fajny dzionek jest :O) bo razem :O) bo niegdzie sie nam nie spieszy :O) mnie sie jeszcze zachod slonca nad morzem dzis marzy ale ryb juz zmeczony hihi :O) jutro bedziemy w malmo to zaliczymy zachod slonca :O))) a dzis zeby zrobic przyjemnosc rybowi ubralam sie nastepujaco :O) to juz w drodze do domku :O) na basenie jakos nie bylo czasu na robienie zdjec :O)tak szczerze między nami to chyba pierwszy raz w zyciu dobrze sie czuję ze swoimi nogami :O) ściskam was mocnoooooooooo...