16 maja 2010
( 2010-05-16 08:57:24 )
...Aaaaaaaj... ale mi się nagle na rower zachciało...! Jak ja dawno na rowerze nie jeździłam, jeju... Nie wiem, co mi odbiło, bo niby nie była to nigdy moja ulubiona wersja aktywności, choć od urodzenia mam do niego sentyment... A teraz wszyscy o rowerach mówią że i ja wpadłam...:PQrcze, trzeba by Mojego zmobilizować i wybrać się razem gdzieś za miasto... Tylko, żeby pogoda dopisała...Połowa maja, a tu wgl nie czuć, że to maj! Gdzie ta wiosna się podziała?... Gdzie to słońce?I jak na złość dlaczego akurat w weekend jest deszcz, jest zimno i nieprzyjemnie, a w tygodniu pogoda się poprawia, cooooo?...Dość mam czasami... Nooo, właśnie wyjrzałam za okno.... i zgadnijcie, co?... No deszcz!... :-/Dziewczyny, powiedzcie mi... jak długo tak można żyć samymi weekendami praktycznie?... Ja przez cały tydzień, począwszy od poniedziałku, dzień w dzień tylko czekam na to, żeby w końcu nadeszła noc, żeby iść spać i żeby był kolejny dzień... i tak aż do piątku... Ja tylko żyję tym piątkiem przez cały tydzień... Piątkiem, sobotą i niedzielą...A w poniedziałek znowu zaczyna się to samo. Jutro znowu będzie odliczanie do piątku.Zresztą... ja już nie wyobrażam sobie innego życia, że wgl mogłabym żyć tak jak wcześniej. Kocham te moje weekendy, kocham to życie które mam teraz i za nic nie zamieniłabym tego na cokolwiek innego.Jedyne co mnie trzyma teraz twardo na ziemi jest moja praca, którą zresztą... lubię. Gdyby nie ona to chyba zupełnie już bym się zapomniała w tym moim... hm... świecie.Ostatnio grzebałam w kompie w celu posprzątania trochę i przygotowania do formatowania. Wiecie, co znalazłam?... Wszystkie nasze rozmowy z P. Wszystkie, począwszy od tej pierwszej na gadu. Ja nie miałam pojęcia, że to jeszcze mam, przecież już prawie pół roku minęło... Szok.Tak zaczęłam czytać po prostu.... i... łezki poleciały... Autentycznie....