10 marca 2010, 05:59
(List #8)
ja po prostu nie ćwiczę codz. staram się min 3 x w tyg. zazwyczaj 2 x w tyg. roboczym i czasem 2 x weekend, albo tylko jeden dzień weekendu
to prawda, że trudno się zabrać po ciężkim dniu do pracy, jednakowoż nie codz. jest tak samo morderczo, czasami te dni są nieco spokojniejsze, poza tym jakość diety i ilość kalorii, jeśli ktoś jest aktywny, zajmuje się domem i dziećmi to na pewno nie powinien stosować diety wysokobiałowej i zbyt mało kalorycznej (poniżej 1400 kcal), bo organizm, mózg potrzebuje węglowodanów- węgle to nie tylko "zło", cukry proste min. w słodyczach to zło, ale kasze, warzywa, owoce (fruktoza w połączeniu z błonnikiem nie działa jak cukier rafinowany w batoniku) powinny być podstawą jadłospisu, jedząc samo białko na Dunkanie sory, skąd organizm ma czerpać paliwo, skoro białko jest budulcem? Chyba z biologii wszyscy to wiedzą? Organizm skupia się na jego trawieniu i zabiera resztki energii na to powodując zmęczenie, apatię i osłabiając motywację;
a jeśli organizm na same podstawowe czynności wżyciowe u większości kobiet z nadwagą potrzebuje od ok. 1400-1600 kcal dziennie, to jak można obcinać kalorie do 1000-1200? Skąd ma czerpać na bicie serca, skręt głowy i oddychanie? Zastanówcie się? Wtedy pojawia się zmęczenie, bo organizm broni się przed utratą energii, której potrzebuje do podtrzymania życia- tak to można wyjaśnić z punktu widzenia fizjologii
Postanowienie noworoczne:
Dokończyć leczenie