Wydaje mi się, że przesadzasz. Ja wśród znajomych zawsze mówię slangiem. Slang jest w ogóle fascynującym zjawiskiem, te słowa mają swoje źródła w wydarzeniach, piosenkach, często są zaczerpnięte z innego języka. To nie jest taka tam głupia paplanina.
Jasne, są sytuacje, w których nie wypada używać typowo 'młodzieżowego' słownictwa i wtedy go nie używam-proste.
PS. Zawsze wydawało mi się, że mówi się 'ale były brechty', w liczbie mnogiej i że to nie jest rodzaj żeński, a męski, czyli: kto? co? - brecht. Ale to może się różnić w zależności od regionu, towarzystwa itd.