Nasze historie odchudzania

Wtedy 115 kg

Teraz 90 kg

ico-kz

ico-kz

Schudłem 25 kg. Czuję się bardzo dobrze.

Imię: Krzysiek (Krzysiek011)
Wiek: 35 lat
Wzrost: 183 cm
Początkowa waga: 115 kg
Osiągnięta waga: 90 kg
Schudł: 25 kg *
Stan na dzień: 6 maja 2011

Krzysiek schudł z: Dieta Smacznie Dopasowana

Powtórz sukces Krzyśka. Wybierz dietę dla siebie.

* Użytkownicy będąc na diecie i fitness Vitalia.pl mogą się spodziewać utraty nawet 5 kg w 4 tygodnie.

"Po zrzuceniu tych kilogramów czuję się bardzo dobrze. Wszyscy zauważają zmianę i zrzucone kilogramy. Podobno wyglądam o kilka lat młodziej. Gdybym się mógł cofnąć w czasie, zacząłbym się odchudzać z Vitalią dużo wcześniej."

Moja walka z kilogramami była przeze mnie uznana z góry za przegraną. Nigdy nie próbowałem z nimi walczyć uznając, że tak już mam „rodzinnie”, po mamie. Także oprócz tej wymówki istniała jeszcze inna standardowa, czyli „przecież niewiele jem”.

Vitalia: Jak zaczęła się Twoja historia odchudzania?

Krzysiek: O ile w latach młodzieńczych człowiek miał dużo ruchu, przez co kilogramów nadliczbowych nie było dużo, tak po rozpoczęciu pracy i życia „rodzinnego” kilogramy zaczęły się odkładać. Gdy żona postanowiła zrzucić kilka kilogramów po pierwszym dziecku, rozpoczęła dietę szwedzką. Stwierdziłem, że może warto spróbować. Żona rozbudowała mi ją trochę, aby nie była aż tak mało kaloryczna i po pewnym czasie nawet udało się zrzucić 12 kg. Ale mimo dalszych wysiłków nie udało się zejść poniżej 100 kg wagi. Następnie nadeszła druga ciąża żony i oboje zaczęliśmy się powiększać, aż moja waga wskazała 115 kg. Żona postanowiła się za mnie zabrać i zaczęła mnie namawiać na wizytę u dietetyka. Ja, jak chyba większość ludzi, nie bardzo miałem ochotę na wizytę u lekarza.

Vitalia: Jak trafiłeś do naszego serwisu?

Krzysiek: Pewnego razu trafiłem w gazecie na serwis vitalia.pl, który zajmuje się odchudzaniem. Na początku tylko się zarejestrowałem, bo postanowiłem sam ograniczyć trochę jedzenie i notować wyniki. I tak od kwietnia 2009 r. do maja 2010 r. moja waga wahała się od 115 do 112, choć było przez chwilę nawet 110. Było w tym momencie jasne, że to nic nie daje.

Krzysiek po metamorfozie

Vitalia: Co w końcu sprawiło, że postanowiłeś wykupić naszą dietę?

Krzysiek: Na wizytę u lekarza nadal nie miałem ochoty, a dodatkowe kilogramy coraz bardziej zaczęły przeszkadzać. Dodatkowo motywował mnie fakt, że dzieci również są trochę „przy kości”, a co niestety się często zdarza to fakt – „grubi rodzice – grube dzieci”. Tak więc moja determinacja rosła, ale brakowało narzędzia. Wtedy żona zaproponowała mi, abym wykupił dietę w serwisie vitalia.pl. Z pewną dozą nieśmiałości postanowiłem to zrobić. Choć w głębi nie wierzyłem, aby to się udało. I tak od czerwca 2010 r. przeszedłem na dietę.

Vitalia: Jakie były Twoje pierwsze wrażenia po otrzymaniu jadłospisu?

Krzysiek: Moim pierwszym zaskoczeniem był fakt, że zaproponowany zestaw żywieniowy zawierał wiele ciekawie wyglądających potraw i, co się później okazało, bardzo smacznych. Wielu potraw z całą pewnością nie miałbym okazji zjeść. Dzięki diecie zacząłem jeść więcej owoców i warzyw. Druga rzecz, która mnie zaskoczyła to to, że nie byłem głodny. Wszystkie potrawy mogłem sobie swobodnie wymieniać, eliminując nielubiane produkty.

Krzysiek po metamorfozie

Vitalia: Ile zbędnego balastu udało Ci się pozbyć dzięki naszej diecie?

Krzysiek: Do tej pory udało mi się zrzucić 20 kg, co jest dla mnie wielkim zaskoczeniem, tym bardziej, że udało się to zrobić tak łatwo. Doszedłem do wagi 92 kg.

Vitalia: Jak radziłeś sobie w momentach kryzysowych?

Krzysiek: Obyło się bez chwil załamania. Oczywiście były momenty zatrzymania wagi lub mały wzrost, ale cały czas miałem przekonanie, że uda się to przeskoczyć. Większość takich „zatrzymań” wagi było spowodowanych tylko i wyłącznie moimi odstępstwami od diety wynikającymi z różnego rodzaju „imprez rodzinnych”.

Jak Vitalia zmieniła Twoje życie?

"Mam dużo lepsze samopoczucie i więcej energii. Zmiana rozmiaru ubrań z XXL na L (co bardzo mnie dziś zdziwiło)"

Jak wyglądało Twoje życie przed Vitalią?

Często słyszałem o mojej nadmiernej wadze. Miałem poczucie, że nigdy nie pozbędę się dużego brzucha.

Jak wyglądało Twoje życie z Vitalią?

Jadłem bardzo smaczne posiłki. Mogłem w wygodny i praktyczny sposób je wymieniać. Nie czułem w ogóle głodu.

Jak dziś wygląda Twoje życie?

Jestem obsypywany komplementami, że dobrze wyglądam. Zmieniłem rozmiar ubrania z XXL na L i czuję się świetnie!


Vitalia: A jak z Twoją kondycją? Ćwiczenia to bardzo ważny element odchudzania.

Krzysiek: Rozpoczynając dietępostanowiłem też, choćby w małym stopniu, zwiększyć swoją aktywność fizyczną. Zacząłem raz w tygodniu chodzić na basen, choć nie zawsze się to udaje oraz chodzę do pracy, a nie jeżdżę. Obecnie, gdy z jakichś powodów przez kilka dni jadę do pracy samochodem czuję się z tym źle.

Krzysiek po metamorfozie

Vitalia: Jak dzięki Vitalii zmieniły się Twoje nawyki żywieniowe?

Krzysiek: Dzięki diecie Vitalii zmieniłem swoje nawyki żywieniowe w ten sposób, że, jak wspomniałem wyżej, zacząłem jeść więcej owoców i warzyw. Zacząłem też jeść więcej jogurtów naturalnych i kefirów, których to spożycie w domu mocno wzrosło, ponieważ moja roczna córka jak widzi jogurt naturalny to aż rwie się do jedzenia. To jej ulubione danie. Syna niestety nie udało się jak na razie do niego przekonać, ale owoców też je więcej niż dawniej. Zacząłem również jeść chleb żytni i bułki grahamki, które wcześniej mogły dla mnie nie istnieć. Obecnie doszło do tego, że sam piekę chleb żytni na zakwasie dla całej rodzinki.

Vitalia: Czy masz słabość do potrawy, której nie powinieneś jeść?

Krzysiek: Najgorsze, co niestety mnie gubi, to pociąg do słonych przegryzek, z czym muszę cały czas walczyć. Staram się po prostu ograniczyć je do minimum.

Vitalia: Czy osiągnąłeś już docelową wagę?

Krzysiek: Mam zamiar zrzucić jeszcze kilka kilogramów. Jeśli uda mi się dojść do 85 kg, to będzie to sukces, ale trzeba pamiętać o tym, że największym sukcesem jest późniejsze utrzymanie wagi.

Krzysiek po metamorfozie

Vitalia: Jak się dziś czujesz?

Krzysiek: Po zrzuceniu tych kilogramów czuję się bardzo dobrze. Wszyscy zauważają zmianę i zrzucone kilogramy. Podobno wyglądam o kilka lat młodziej. Gdybym się mógł cofnąć w czasie, zacząłbym się odchudzać z Vitalią dużo wcześniej.

Vitalia: Czy masz jakieś wskazówki dla naszych użytkowników?

Krzysiek: Osobom, które wahają się, czy zacząć się odchudzać z Vitalią radzę, aby spróbowały, a na pewno nie będą żałować. Najważniejsze to przestać się oszukiwać i spróbować walczyć z nadwagą. Wszelkie wymówki, że „żadna dieta nie działa” i „ja już tak mam” są tylko oszukiwaniem samego siebie i przeszkodą, aby zrobić coś dla siebie i swojego zdrowia.

Moje 3 wskazówki dla odchudzających się z Vitalią to:

  • Bądź wytrwała i cierpliwa
  • Nie zniechęcaj się drobnymi niepowodzeniami
  • Uwierz, że można


Ocena artykułu: 4.84 / 5 Głosów: 37

Twoja ocena:


Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
1620651
lauerhill, 7 kwietnia 2012, 21:03
Twoja historia motywuje. Widać, że można.
1452931
Niewysoka, 2 lutego 2012, 10:38
Wyglądasz minimum 10 lat młodziej i dużo bardziej atrakcyjnie. Gratuluję, świecisz przykładem!
0
fankadietyrozdzielnej / 10.119.32.33, 7 lipca 2011, 10:30
!!:)tylko pogratulować, teraz wyglądasz świetnie, i na pewno tak sie czujesz:) oby każdemu tak się udało :):) ja walcze z kilogramami juś sporo , mam do zrzucenia jakieś 15-20 kg i idzie cięzko, wiem ze to moja wina ze sie objadam,ale jakos nie potrafie nad tym zapanować, miałam juz taki okres w zeszłym roku , ze z dnia na dzien przeszłam na dietke i schudłam 14 kg w 3 miesiące,ale niestety 6 kg wróciło i brak zapału do dietkowania, wiem ze to tak szczerze nie jest trudne bo raz mi sie udało,ale tak cięzko jakoś wrócić do dietki, choć wiem ze lepiej sie wtedy czułam :)
0
akna1975 / 10.119.32.33, 15 czerwca 2011, 10:01
GratulujęTylko pogratulować , mam nadzieję ,że ja pozostanę wytrwała w diecie. Co prawda zaczynam od jutra ale strach we mnie jest , że się nie uda. Tyle diet stosowałam i się nie udawało....................................................................
...........................................................................
...........................................................................
...........................................................................
...........................................................................
.................
277977
laskotka7, 13 maja 2011, 09:55
.Gratulacje!!!!!! Pokażę twoją historię mojemu facetowi :) Może to go bardziej zmotywuje do trzymania diety. :) Efekty rewelacja, oby tak dalej to szybciutko osiągniesz wymarzony cel 85 kg :).........................................
1015523
keli1979, 10 maja 2011, 14:44
dokonałeś tego, a nie tylko gadałeś :)większość facetów na tym portalu tylko marudzi, ma po 500 znajomych i się nad sobą użala, albo szuka adoratorek, jesteś jednym z nielicznych, który zalogował się tutaj aby schudnąć i dokonałeś tego !!! GRATULUJE :) ... TYLKO TROSZKĘ WSPÓŁCZUJE ŻONIE, BIEDNA BĘDZIE MUSIAŁA TERAZ PRZEGANIAĆ ADORATORKI :)
972158
groszek305, 9 maja 2011, 09:25
Gratki !Nie dość,że schudł to jeszcze odmłodniał ! super :).........................................................................
..................................../..
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . . . . . .. . . . . . . . . .. . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . . . . . . . .. . .
955680
yaschy, 6 maja 2011, 22:34
Młodziej zdrowiej ! GratulacjeGratuluję wyniku, wytrwałości i niesamowitej przemiany. Widać jak długą drogę przeszedłeś. Mnie też gubią przekąski i też na to uważam. Dodam że zaskoczylo mnie że sam pieczesz chleb tutaj chylę czoło. Życzę dalszego gubienia kilogramów oraz utrzymania wagi.
1055175
golebiowskanatalia, 6 maja 2011, 21:18
gratulujegratuluję sukcesu i życzę utrzymania tej wagi już na zawsze ~!! Mam nadzieje że żona też poszla w Twoje ślady ;).........................................................................
.....................................................................
924346
Krzysiek011, 6 maja 2011, 16:59
PodzękowanieDziękuję :) ...........................................................................
...........................................................................
...........................................................................
...........................................................................
................................